Po godzinach

Babcia Kasia śledzona przez trzy wozy policyjne. Nie uwierzycie, o co poszło tym razem

OleksSH / Shuttertock

Aktywista Tadeusz i Katarzyna Augustyniak – znana jako Babcia Kasia – wybrali się na przejażdżkę autem z dmuchaną kaczką na masce. Szybko zainteresowała się nimi policja.

Sprawę opisuje OKO.press. Aktywista z grupy „Cień mgły” i Katarzyna Augustyniak 3 maja wybrali się na przejażdżkę pod dom Jarosława Kaczyńskiego. Ich auto ozdobione było żółtą dmuchaną kaczką z symbolem błyskawicy. Jak relacjonuje aktywista, szybko stali się obiektem zainteresowania policji. Gdy udali się w drogę powrotną zauważyli, że podąża za nimi samochód – prawdopodobnie nieoznakowane policyjne auto. Tadeusz specjalnie okrążał kilkakrotnie rondo na placu Wilsona, by upewnić się, że są śledzeni.

Na placu Bankowym zatrzymał ich z kolei radiowóz pędzący na sygnale. Zainteresowali się kaczką i polecili ją zdjąć, gdyż mogła zasłaniać widoczność. Gdy Tadeusz i Augustyniak ruszyli po kontroli w dalszą drogę zauważyli kolejny śledzący ich pojazd.

Drogówka prawdopodobnie miała nas zatrzymać do ich przyjazdu – sugeruje aktywista. Ostatecznie miały śledzić ich nawet trzy auta jednocześnie! Tadeusz nie ma wątpliwości, gdyż robił różne manewry, by upewnić się, że auta jadą za nim. Wjechał np. w ślepą uliczkę, samochody grzecznie pojechały za nim. Zabawa trwała ponad 2 godziny.

OKO.press zapytało KSP Warszawa, czy auto Tadeusza i Babci Kasi było śledzone.

Nic mi o tym nie wiadomo – napisał w odpowiedzi nadkom. Sylwester Marczak. Ale aktywiści przekonują, że nie jest to pierwszy przypadek śledzenia przez policję. Członkowie grupy Obywatele RP zaczęli po pewnym czasie wręcz swoje „ogony” nagrywać.

– To tylko próba stworzenia sensacji – komentował rzecznik prasowy KSP.

Źródło: OKO.press

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie