Polityka i Społeczeństwo

Antoni Macierewicz w poważnych tarapatach. Byłego szefa MON zatrzyma ABW?

Ostateczne starcie Ziobry i Macierewicza. Spór o Smoleńsk podzieli prawicę?
Fot. Shutterstock

Zatrzymanie kilka tygodni temu pupila Antoniego Macierewicza i byłego rzecznika resortu obrony narodowej Bartłomieja M. oraz powiązanych z nim osób z polskiej zbrojeniówki było oczywistym uderzeniem w byłego szefa MON i próbą dalszego ograniczenia jego wpływów w partii rządzącej. Tymczasem, właśnie okazuje się, że sam wiceprezes PiS może mieć poważne problemy. Lada moment może się spodziewać zatrzymania przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i postawienia poważnych zarzutów ujawnienia tajemnicy państwowej. Co ciekawe, taki fakt potwierdziło samo MON w odpowiedzi na interpelację poselską Krzysztofa Brejzy.

W maju 2016 r., w czasach gdy jego obecność w resorcie obrony nie była odbierana jako obciążenie dla całego obozu władzy, Antoni Macierewicz wśród aplauzów kolegów z PiS i konsternacji opozycji podsumowywał ośmioletnie rządy PO w wojsku. Wypowiedział wówczas pamiętne słowa: „Co takiego wam Polska zrobiła, że tak ją zostawiliście bezbronną”. Swoje wystąpienie wzbogacił wieloma danymi o stanie armii. Macierewicz ujawnił na przykład, że zapasy wojenne kierowanych pocisków rakietowych wynoszą tylko 17 proc. stanu oraz że nasze urządzenia radiolokacyjne nie są w stanie wykrywać dronów, które wlatują w naszą przestrzeń powietrzną na niskiej wysokości. Wszystko wskazuje na to, że dane do tego propagandowego wystąpienia Macierewicz wziął z tajnego opracowania, które na jego zlecenie przygotowała Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Choć tygodnik “Polityka” opisywał tę sprawę pod koniec 2017 roku, prokuratura kompletnie nie była zainteresowana sprawdzeniem tych doniesień i nawet nie wszczęła w tej sprawie postępowania sprawdzającego. Tym razem jednak może zostać do tego zmuszona.

Poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza postanowił sprawę odświeżyć i wziął MON sposobem. Kierując do resortu swój wniosek, spytał nie o samego Macierewicza i jego słowa, a o charakter informacji, które zostały wówczas przez ówczesnego szefa MON ujawnione. W odpowiedzi wiceminister Skurkiewicz potwierdził, że jego były szef po prostu złamał prawo.

https://twitter.com/KrzysztofBrejza/status/1097759345545306112

“Informacje o zapasach wojennych środków bojowych są informacjami niejawnymi i nie powinny być upowszechniane. Informacje zawierające szczegółowe dane, dotyczące parametrów taktyczno-technicznych stacji radiolokacyjnych pozostających na wyposażeniu oraz planowanych do wprowadzenia do Sił Zbrojnych RP, w odniesieniu do zdolności wykrywania i śledzenia Bezzałogowych Systemów Powietrznych (BSP) stanowią informację niejawną związaną z bezpieczeństwem narodowym. Jednocześnie informuję, że dokumentacja techniczna sprzętu radiolokacyjnego posiada klauzulę niejawną, a dane wrażliwe w zakresie zdolności wykrywania BSP o określonej skutecznej powierzchni odbicia na na konkretnej odległości i wysokości nie powinny być upubliczniane – napisał wiceminister obrony narodowej. Trudno o bardziej miażdżące dla czynu Macierewicza słowa.

– Składam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Antoniego Macierewicza polegającego na ujawnieniu tajemnic państwowych – zapowiedział poseł Brejza. W zależności od tego, jaką klauzulą opatrzone były dane o stanie polskiego wojska (tajne lub ściśle tajne) i czy ich ujawnienie nie było przypadkiem działaniem „na rzecz podmiotu zagranicznego”, kodeks karny przewiduje nawet do ośmiu lat więzienia. Biorąc pojawiające się od wielu lat wątpliwości wokół byłego szefa MON, opisywane szeroko w książkach Tomasza Piątka o jego “tajemnicach”, warto o sprawie mówić głośno i zachęcić Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego do zainteresowania się tą sprawą. Dłużej już udawać, że jej nie ma, po prostu się nie da.

Źródło: Twitter/Polityka

fot. Shutterstock/praszkiewicz

POLUB NAS NA FACEBOOKU

[wpdevart_like_box profile_id=”539688926228188″ connections=”show” width=”600″ height=”200″ header=”big” cover_photo=”show” locale=”pl_PL”]

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie