Polityka i Społeczeństwo

Antoni Macierewicz doszedł wreszcie do prawdy o Smoleńsku. Chcecie ją poznać?

Byli oczkiem w głowie Macierewicza, dziś MON redukuje ich o połowę. Koniec rewolucji w armii?
fot. flickr/EU2017EE

Kiedy poznamy obiecywaną przez polityków PiS prawdę o Smoleńsku? Antoni Macierewicz zapewnia, że niedługo. Były szef MON zdradził, że jest w posiadaniu dowodów, które „przesądzają o charakterze” katastrofy.

Antoni Macierewicz i dowodzona przez niego podkomisja smoleńska już od ponad czterech lat za publiczne pieniądze bada przyczyny katastrofy smoleńskiej. Efektu – czyli raportu – wciąż nikt nie widział, choć sam Macierewicz zapewniał niedawno, że dokument jest gotowy i spoczywa w sejfie.

Być może wkrótce zostanie opublikowany – były szef MON zdradził bowiem, że jest w posiadaniu przesądzających o przyczynach katastrofy dowodów.

Mamy olbrzymi materiał dowodowy, zidentyfikowano części samolotu, na których wykryto ślady materiałów wybuchowych, trotylu i hexogenu. Ta kwestia przesądza o charakterze tego dramatu – powiedział Macierewicz na antenie Polskiego Radia.

“Pokazali nam inną katastrofę”

Według szefa podkomisji smoleńskiej, w samolocie doszło do dwóch eksplozji – na lewym skrzydle i w centropłacie. W szczątkach Tupolewa „niezależne placówki badawcze” miały znaleźć ślady materiałów wybuchowych.

Znajdują się na przełomie lewego skrzydła, które zostało rozerwane eksplozją, oraz przed lewymi drzwiami, pod którymi doszło do wybuchu – zdradza były szef MON.

Powołując się na analizę prof. Kazimierza Nowaczyka, Macierewicz powiedział, że wybuch w lewym skrzydle samolotu nastąpił 100 metrów przed uderzeniem w brzozę.

To drugi, przesadzający dowód, który sam w sobie jest wystarczający, podobnie jak ślady materiałów wybuchowych, by wskazać nie tylko, że raporty Tatiany Anodiny i Jerzego Millera są fałszywe – stanowczo stwierdza Macierewicz.

Kolejnym z „przesądzających dowodów” ma być rozrzut i zniszczenia szczątków, które rzekomo nie potwierdzają ustaleń komisji Jerzego Millera.

Można powiedzieć, że pokazali nam zupełnie inną katastrofę niż ta, która miała miejsce naprawdę – mówi Macierewicz.

Tę właściwą – przynajmniej z punktu widzenia PiS – wersję katastrofy Antoni Macierewicz przedstawi w legendarnym już raporcie z prac podkomisji smoleńskiej. O ile doczekamy się jego ujawnienia. Pod koniec lipca były szef MON zapowiedział, że publikacja nastąpi w ciągu kwartału.

Źródło: Polskie Radio

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie