Po godzinach

Andrzej Duda musi przekonywać sam siebie ze jest prezydentem? Zabawny nawyk głowy państwa hitem internetu

Andrzej Duda jest prezydentem od 2015 roku, kiedy to nieoczekiwanie pokonał w wyborach Bronisława Komorowskiego. Były prezydent był sondażowym faworytem w wyścigu o reelekcję, ale jego kampania była równie dynamiczna i ciekawa, co wyścigi żółwi. Sam też niespecjalnie grzeszył gracją i zmysłem politycznym, dlatego też przepadł z kretesem. Duda został wystawiony w kontrze do Komorowskiego. Młody mężczyzna w ładnie skrojonym garniturze i z elegancką żoną przy boku. Europoseł PiS chyba nie do końca wierzył w swoją wygraną.

Abstrahując od samej oceny prezydentury Dudy, która dla wielu stoi pod znakiem całkowitego podporządkowania partii rządzącej i jej prezesowi trudno nie zauważyć zabawnych smaczków, które stały się znakiem rozpoznawczym jego kadencji.

Jednym z takich nawyków głowy państwa jest wplatanie w niemalże każde wystąpienie publiczne słów: “Ja, jako prezydent…”. Zwyczaj ten został zauważony przez bacznych obserwatorów życia politycznego w naszym kraju.

https://twitter.com/Leszczyna/status/969301480162422784

Wygląda na to jakby Andrzej Duda nadal nie wierzył, że jednak jest prezydentem. Nawet jeśli wierzy, to takie ciągłe przypominane i podkreślanie zajmowanego stanowiska może wynikać z braku pewności siebie po stronie głowy państwa. W zasadzie to trudno się Dudzie dziwić. Wszakże musi on na codzień mierzyć się z naczelnikiem państwa Jarosławem Kaczyńskim, który nie raz zredukował go do roli Adriana…

Fot. Shutterstock/Isaaack

  POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie