Polityka i Społeczeństwo

Ambasadorowie bez znajomości języków obcych? Polska będzie w tym pionierem. Tak PiS niszczy naszą dyplomację

DCStockPhotography / Shutterstock

Sejmowa większość Zjednoczonej Prawicy przegłosowała ustawę o służbie zagranicznej, która zakłada, że ambasadorem będzie mogła zostać osoba bez znajomości języków i kierunkowego wykształcenia. Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie ukrywają, że to wstęp do szerokiej wymiany kadr w dyplomacji naszego kraju.

PiS ma obsesję na punkcie wymiany elit. Tamci byli źli, więc muszą przyjść nasi, którzy będą dobrzy. A że nie mamy ludzi kompetentnych, trzeba obniżyć wymagania. Przez chwilę wydawało się, że przeciwko niszczeniu służby zagranicznej zagłosują posłowie partii Jarosława Gowina, ale ostatecznie uznali, że jest to sprawa marginalna i nie ma sensu, aby stała się przedmiotem kolejnego sporu.

Ustawa, która przez Sejm przeszła w ciągu 24 godzin, doczekała się publicznego wysłuchania w Senacie. Jak się okazało, sprzeciw wobec niej wyrażała nie tylko opozycja, ale także byli dyplomaci, instytucje naukowe, a także NSZZ “Solidarność” pracowników MSZ. W dyskusji zwracano uwagę, że sam tekst jest napisany niechlujnie, pomylono rozdziały.

Ustawa zakłada utworzenie korpusu służby dyplomatycznej, na której czele stanie szef służby zagranicznej. Szef służby miałby przyznawać stopnie dyplomatyczne, a najwyższym ma być nie “ambasador ad personam”, lecz “minister pełnomocny”. To on decydowałby o kierowaniu dyplomatów na placówki. Ambasador byłby jednak wyłączony z tej procedury i działać jak polityczny nominat – miałby go wyznaczać konwent z udziałem przedstawicieli prezydenta, kancelarii premiera i Sejmu. Prezydent, który i tak mianuje ambasadorów, dostałby prawo wyznaczania “ambasadora prezydenckiego”, który nie będzie potrzebował żadnego wykształcenia dyplomatycznego ani w ogóle wykształcenia czy znajomości języków obcych.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia

Sprostowanie


W artykule autorstwa Pana Adriana Matusa pt. "To musi być fake! Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP" opublikowanym w dniu 4 marca 2021 r. na stronie https://crowdmedia.pl/to-musi-byc-fake-kurski-zada-o-wiele-wiecej-publicznej-kasy-na-swoja-tvp/ nieprawdziwa i wprowadzająca w błąd jest informacja, iż Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP. W rzeczywistości Prezes TVP nie domaga się więcej pieniędzy dla TVP, a wskazuje, iż gdyby należne opłaty abonamentowe zostaly wniesione w całości, to publiczne media otrzymałyby z tego tytulu prawie 3,5 mld zł.

Ładowanie