Polityka i społeczeństwo

Ależ wpadka rządzących. Polacy opłacą “trzynastą emeryturę” Ukraińcom?

Fot. Flickr

Pisanie ustaw na kolanie, w pośpiechu, bez należytych konsultacji i szczegółowych analiz zwykle prowadzi do tego, że oczekiwany skutek regulacji jest zupełnie inny, niż założony przez jej pomysłodawców. Nie inaczej jest w przypadku tzw. “trzynastej emerytury”, nazywanej także “jarkowym”.

Pomysł takiego świadczenia nie jest nowy. Na chwilę przed wyborami z publicznej kasy trafić ma do setek tysięcy emerytów prezent od władzy, która nawet nie ukrywa że w związku z nim liczy na “odzwajemnienie” go przy urnie wyborczej. By osiągnąć swój cel, rząd Prawa i Sprawiedliwości wyda grubo ponad 10 mld złotych, które przecież trafić by mogły na podwyżki dla nauczycieli czy na znajdującą się w niemal agonalnym stanie publiczną służbę zdrowia. Okazuje się jednak, że pośpiech, jaki panował przy wprowadzaniu tego jednorazowego świadczenia doprowadził do sytuacji, w której oprócz do polskich wyborców, miliony złotych trafią także do cudzoziemców, spośród których tylko część mieszka obecnie w Polsce.

Jak informuje dziś dziennik “Rzeczpospolita”, według danych Zakładu na podstawie umów międzynarodowych ZUS wypłacał przeciętnie miesięcznie w ubiegłym roku 183 952 emerytury i rent przyznanych z zastosowaniem przepisów międzynarodowych. Chodzi przede wszystkim o Ukraińców, którzy mogą korzystać z polskich uprawnień emerytalnych na podobnej zasadzie, co obywatele Unii Europejskiej dzięki umowie z 2012 roku, a miesięcznie ZUS wypłaca 115 tys. emerytur na Ukrainę. O tym jednak pomysłodawca “Jarkowego” najwyraźniej zapomniał i teraz polskiemu budżetowi za tę wpadkę przyjdzie słono zapłacić. Każdy bowiem z tych Ukraińców i m.in. Koreańczyków dostanie teraz 1100 zł brutto wyborczego dodatku, choć zwykle emeryturę otrzymuje groszową, a głosować w Polsce ani nie może, ani nie zamierza.

– Ustawa była pisana na kolanie i podejrzewam, że nikt nie zwrócił na to uwagi – mówi poseł Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów, obecnie posłanka Platformy Obywatelskiej. Zauważa także, że przecież te pieniądze to nie jest żadna nadwyżka środków w systemie emerytalnym tylko kolejne zobowiązanie, do którego dopłacić będzie musiał bezpośrednio budżet państwa. Ten sam, który podobno wyczerpał już swoje możliwości wspomagania całych polskich grup społecznych. Ciekawe, co na to wyborcy partii Jarosława Kaczyńskiego.

Źródło: Rzeczpospolita

Fot.: Flickr.com/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie