Ale przyłożył! Kaczyński bezlitośnie podsumował Mentzena. „Takiej Polski nie chcemy”
Screen: YouTube/ Prawo i Sprawiedliwość
Jarosław Kaczyński nie miał litości dla Sławomira Mentzena i Konfederacji podczas wystąpienia w Białymstoku. Prezes PiS już drugi raz w ostatnich dniach uderzył w to ugrupowanie. Sojuszu z tego nie będzie.
Te słowa musiały zaboleć
Jarosław Kaczyński już kilkukrotnie dał do zrozumienia liderowi Konfederacji Sławomirowi Mentzenowi, że nie darzy go zbytnią sympatią i nie traktuje go jako równego sobie polityka. Przypomnijmy, że gdy polityk z Torunia zaproponował prezesowi PiS rozmowy w sprawie utworzenia rządu technicznego na początku czerwca, ten zupełnie zignorował go, a pytany przez dziennikarzy o sprawę odpowiedział, że Mentzen nie jest jego ligą.
W tym tygodniu Kaczyński przemawiał w Białymstoku na spotkaniu z sympatykami swojej partii. Jego trasa po kraju, zatytułowana „Wygrała Polska”, ma na celu podziękowanie wyborcom Karola Nawrockiego za ich głosy, które doprowadziły do tego, że teraz to on zasiada w Pałacu Prezydenckim, a nie Rafał Trzaskowski. Prezes PiS nie gryzie się w język podczas swoich wystąpień i otwarcie uderza w polityków Konfederacji.
Podczas niedawnego spotkania w gdańskiej stoczni zarzucił im próby nawiązania koalicji z PO. W stolicy Podlasia również skrytykował ich za to. – Jeżeli ona [Konfederacja; przyp. redakcja CrowdMedia] jest gotowa do koalicji z Platformą Obywatelską to oznacza, że wszystkie jej deklaracje o patriotyzmie itd. – już nie chcę tutaj brzydkich określeń używać, co z nimi można zrobić – grzmiał Kaczyński.
– Nie może być tak – bo to jest nie tylko niesprawiedliwe, niegodne moralnie, ale to jest także skrajnie niebezpieczne dla społeczeństwa – jeżeli nożyce dochodów się tak bardzo rozwierają. Jeżeli powstaje grupa o gigantycznych dochodach, a inni z kolei żyją w biedzie. My takiej Polski nie chcemy. To pan Mentzen takiej Polski chce – dodał prezes PiS.
Nie tylko Pałac Prezydencki
Po raz kolejny Kaczyński stwierdził, że wygrana Nawrockiego w czerwcowych wyborach prezydenckich to ogromny sukces Nowogrodzkiej, który dodał im wiatru w żagle, ale nie można się nim zachłysnąć i spoczywać na laurach. Jak podkreślił, kluczowy jest powrót do władzy parlamentarnej, czyli wygrana w wyborach zaplanowanych na 2027 rok.
– Musimy przejąć pełnię władzy, bo prezydent działa jak taran, ale jednak jego możliwości są ograniczone. Potrzebny jest Polsce dobry rząd – to znaczy taki, który będzie miał mocne poparcie, a takim poparciem – i uwierzcie mi państwo, bo być może tutaj jest także niejeden zwolennik Konfederacji – może powstać tylko wtedy, jeżeli to będzie rząd Prawa i Sprawiedliwości – przekonywał Kaczyński.
Źródło: Money