Polityka i Społeczeństwo

Tak źle wśród młodych ludzi jeszcze nie było. Alarmująca sytuacja w polskich szkołach

Zalewska grozi niepokornym dyrektorom. Rodzice zachęcani do donosów
fot. flickr/KPRM

W tle konfliktów o podwyżki dla nauczycieli, przeludnionych klas i braku wizji co do przyszłości systemu w polskiej szkole, rozgrywa się na naszych oczach inny, cichy dramat. Sytuacja zdrowotna młodego pokolenia osiągnęła bowiem punkt, gdzie nie możemy dłużej być biernymi i potrzebna jest pilna interwencja resortu. Sprawność fizyczna polskich dzieci jest bowiem najgorsza od 1979 roku. Badania realizowane przez warszawską AWF pokazują zatrważającą skalę zaniedbań.

Jeszcze w 1979 r. chłopcy w wieku 10,5 lat byli w stanie utrzymać się w zwisie na drążku na ugiętych ramionach ponad 24 sekundy. Tymczasem w kolejnych latach czas ten ulegał skróceniu – w 1999 r. było to 15,5 sekundy, a w 2009 r. tylko 12 sekund. Jednak na tym się nie skończyło, ponieważ w zeszłorocznym badaniu sprawności fizycznej przeprowadzonym wśród uczniów szkół podstawowych, które weszły do programu Aktywne Szkoły MultiSport, czas ten był jeszcze krótszy i wynosił zaledwie 8 sekund. Analogiczne wyniki uzyskano w innych testach sprawnościowych takich jak np. skok w dal. Jest to dramatyczny stan rzeczy, ponieważ tak słaba kondycja dzieci oznaczać może nie tylko negatywny wpływ na ich rozwój, ale może mieć także poważne odległe efekty zdrowotne już w dorosłości. Aktywność fizyczna jest czynnikiem zmniejszającym bezpośrednio lub pośrednio ryzyko występowania niemal wszystkich chorób z czołówki przyczyn śmierci w Polsce i na świecie, do tego wzmacnia układ odpornościowy oraz zmniejsza ryzyko osteoporozy. Tym samym z powodu braku ruchu i kondycji dzisiejsze dzieci będą musiały w przyszłości znacznie częściej ustawiać się w kolejki do lekarzy. Jak doskonale zdajemy sobie sprawę, z tym ostatnim będzie jednak coraz trudniej z powodu braku specjalistów przy równoczesnym starzeniu się społeczeństwa.

Sekcja naukowa Polskiej Agencji Prasowej zamieściła poświęconą temu zagadnieniu analizę, gdzie powołuje się m.in na badania HBSC z 2018 r. , które wykazały, że w naszym kraju zaledwie 21 proc. dziewcząt i 24 proc. chłopców w wieku 11 lat każdego dnia podejmuje godzinną, zaplanowaną aktywność fizyczną, zgodnie z zaleceniami WHO.

Do powyższego  trzeba dodać jedną trzecią dzieci z nadwagą i co ósme otyłe, co daje obraz niemal połowy najmłodszych mających problemy z utrzymaniem prawidłowej wagi. Do tego szczególnie dramatyczna jest statystyka z badań realizowanych przez Instytut Matki i Dziecka, że co dziesiąty nastolatek ma nieprawidłowe wartości ciśnienia tętniczego.

Oznacza to, że bez natychmiastowych działań naprawczych koszty społeczne i systemowe zaniechań zaczną mogą dramatycznie wzrosnąć, nawet o dziesiątki miliardów złotych. Na reakcje nie jest jeszcze za późno, ale potrzeba do tego determinacji, zdolności współpracy ponad podziałami i kompetencji. Niestety obserwując stan obecnej polityki w obszarze edukacji można odnieść wrażenie, że władze są zupełnie nieprzygotowane do podjęcia się takiego wyzwania. Wydaje się, że dopiero jasne oczekiwanie rodziców, aby szkoła dostosowała się do wyzwań XXI wieku, sprawi, że politycy w końcu dostrzega powagę problemu.

fot. flickr/KPRM

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

 

POLUB NAS NA FACEBOOKU

[wpdevart_like_box profile_id=”539688926228188″ connections=”show” width=”600″ height=”220″ header=”big” cover_photo=”show” locale=”pl_PL”]

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie