Polityka i społeczeństwo

Afera z prezesem PiS w roli głównej wchodzi na nowy poziom. Roman Giertych ujawnia plany Geralda Birgfellnera

Kwestia zawiadomienia w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa oszustwa przez Jarosława Kaczyńskiego, który miał doprowadzić Geralda Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem skutkującego stratą 1,2 mln euro, jak w soczewce skupia wszystkie patologie, jakie dotknęły polski wymiar sprawiedliwości pod rządami obecnego obozu politycznego. Śledczy wydają się być całkowicie nie zainteresowani ustaleniem stanu faktycznego i zasadności zawiadomienia, natomiast na każdym kroku widoczne jest dążenie do zniechęcenia Austriaka, by ten sprawę “odpuścił”. Biorąc pod uwagę, że dzieje się to na oczach wszystkich Polaków, którzy dzięki niezależnym od władzy mediom mogą to wszystko na bieżąco śledzić, komunikat ze strony polityków partii rządzącej do obywateli brzmi jasno – nie warto występować przeciwko naszym występkom, gdyż na sprawiedliwość w starciu z tym lub z innym politykiem PiS po prostu nie macie szansy. Zadziwia bezczelność takiego postępowania i tupet poukładanych politycznie prokuratorów.

W sprawie czynności sprawdzających, prowadzonych przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, których czas trwania już dawno przekroczył terminy proceduralne, oświadczenie opublikowali dziś Roman Giertych i Jacek Dubois, pełnomocnicy austriackiego biznesmena. Zatytułowali je znamiennie – Czarna karta polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Normalne działanie urzędu prokuratorskiego, czyli poszukiwanie dowodów na okoliczność popełnionego przestępstwa zostało zamienione w próbę zniechęcania zawiadamiającego do kontynuowania postępowania. Powyższe zachowania sprawiają wrażenie, że prokuratura realizuje sugestie wypowiedziane przez Jarosława Kaczyńskiego, który jest zainteresowany w przebiegu sprawy, a który uznał, że śledztwo w jego sprawie nie ma sensu i nie powinno być wszczęte – piszą na Facebooku pełnomocnicy Austriaka.

Wyliczają też wszystkie kuriozalne decyzje i działania prokurator Śpiewak, które pokazują rzeczywisty cel obecnych działań śledczych, tj. rozbrojenie politycznej bomby, która mogłaby raz na zawsze zniszczyć mit Jarosława Kaczyńskiego jako polityka “kryształowego”. Lista jest pokaźna:

  • powtarzanie pytań,
  • pytania sugerujące w obronie Jarosława Kaczyńskiego,
  • uchylanie pytań, które miały uściślić udział Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tzw. koperty,
  • próba namawiania świadka do zmiany zeznań niekorzystnych dla Jarosława Kaczyńskiego,
  • zastraszanie świadka za pomocą trzech funkcjonariuszy służb skarbowych,
  • przekraczanie terminów określonych w kodeksie postępowania karnego, aby uniemożliwić sądową kontrolę decyzji prokuratorskich,
  • próba przerzucania na pokrzywdzonego kosztów finansowych postępowania,
  • wymyślanie kolejnych pretekstów do przesłuchań,
  • karanie świadka grzywnami za brak obecności na usprawiedliwionych przez niego terminach zeznań

Wszystko po to, by sprawa nie skończyła się zbyt szybko i by wiarygodność Geralda Birgfellnera była możliwie najmniejsza i to już nawet nie przed sądem, a przed polskimi wyborcami.

Studenci prawa w następnych latach będą się na tej podstawie uczyć jak nie powinno się prowadzić postępowań i że polityczne uzależnienie prokuratury kończy się właśnie w ten sposób – konstatują Giertych i Dubois.

Pełnomocnicy austriackiego biznesmena ujawnili jednocześnie, że skoro polski wymiar sprawiedliwości postanowił spektakularnie skapitulować przed prezesem partii rządzącej, uniemożliwiając w zasadzie sądową kontrolę nad działaniem prokuratury, wykorzystają inną dostępną w tej sprawie drogę.

(…) obecnie przystępujemy do przygotowania analogicznego wniosku o ściganie sprawców oszustwa do prokuratury w Austrii. Zgodnie z austriackim prawem jest możliwe ściganie przestępstwa oszustwa popełnionego na szkodę obywateli i podmiotów austriackich popełnionych na terenie innych krajów. Brak wszczęcia postępowania w niniejszej sprawie w Polsce zmusi naszego klienta do skorzystania z tej możliwości. Skoro polska prokuratura zajmuje się obroną osób, których dotyczy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, to oznacza że w naszym kraju nie ma obecnie organu państwa zdolnego skutecznie wykonywać zadania śledcze w odniesieniu do osób wysoko postawionych w partii rządzącej – napisali w oświadczeniu pełnomocnicy Geralda Birgfellnera.

Czarna karta polskiego wymiaru sprawiedliwości.Wraz z kolejnymi dziesiątkami godzin przesłuchań pana Geralda…

Opublikowany przez Roman Giertych – strona oficjalna Piątek, 15 marca 2019

Tym samym już wkrótce kłopoty lidera PiS mogą stać się kwestią międzynarodową, a sprawa zyska ogólnoświatowy rozgłos akurat w czasie kluczowych dla przyszłości obozu Zjednoczonej Prawicy kampanii wyborczych. Sprawiedliwości stanie się zadość.

Źródło: Facebook

fot. Twitter

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie