Polityka i społeczeństwo

Afera KNF tonie w oparach absurdu. Marek Chrzanowski cieszy się wolnością i sam walczy o pieniądze

Afera KNF nabiera tempa. Marek Chrzanowski zaczyna sypać przed prokuraturą
Fot. Wikimedia

Marek Chrzanowski nadal nie wpłacił 250 tys. zł kaucji. Mimo tego swobodnie porusza się po kraju.

Skąd ta łagodność prokuratury? Były szef KNF opuścił przecież areszt końcem stycznia. Spędził w nim dwa miesiące. Został aresztowany dokładnie 27 listopada, gdy wybuchła afera związana z jego domniemanymi  propozycjami finansowymi skierowanymi do Leszka Czarneckiego. Urzędnik chciał od bankiera pieniędzy w zamian za pomoc w restrukturyzacji jego banków.

Równi i równiejsi?

PiS walcząc o władze w 2015 r. obiecywało swoistą sanację Polski. Główną tezą obecnej partii rządzącej było to, że rządy PO-PSL były słabe, a państwo istniało tylko w teorii (tu „dowodem” miały być słynne „taśmy”, na których politycy Platformy sami przyznawali, że tak jest).

Miało być lepiej. Jak jest? Teraz okazuje się, że Polska staje się krajem równych i równiejszych. Chrzanowski chodzi po wolności, mimo że nie wpłacił ćwierci miliona złotych wymaganych przez prokuraturę. Mało tego, jego obrońcy w lutym złożyli zażalenie na nałożone na niego poręczenie majątkowe. Ich zdaniem jest ono zbyteczne. Tak też uważa Chrzanowski, niedawno jeszcze nadzorujący rynek finansowy w naszym kraju, i kaucji nie płaci.

Dziś obrońcy ex-szefa KNF żądają też uchylenia aresztu. Ich zdaniem sprawą wątpliwą jest to, czy w ogóle doszło do złożenia propozycji korupcyjnej przez Chrzanowskiego Czarneckiemu.

Rywin Gate 2?

Gdy sprawa wyszła na jaw, ze strony mediów oraz od obserwatorów sceny politycznej zaczęły dochodzić głosy, że mamy do czynienia z odpowiednikiem afery Rywina sprzed kilkunastu lat. Wtedy wydarzenie to wstrząsnęło rządem SLD, do tego stopnia, że był to początek końca dominacji PZPR-owskiej lewicy w Polsce. Pozycja samej partii spadła na tyle, że dziś SLD jest już satelitą PO.

Czy tak będzie i tym razem? Jak na razie niewiele na to wskazuje. Nie powołano komisji śledczej. Co prawda, sondaże PiS zaczynają się w ostatnich dniach chwiać, ale w związku z tym, że afera wybuchła w listopadzie można to raczej zrzucić na karb ostatnich wydarzeń. Z drugiej strony może jednak sprawa była kamykiem, który rozruszał lawinę?

Źródło: Money.pl

Fot. Commons.Wikimedia.org/Chepry (Andrzej Barabasz)

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Jacek Walewski

Pasjonat polityki i historii, ale też publicysta oraz promotor nowoczesnych technologii. W 2016 r. współorganizował pierwsze w Polsce (i w tej części Europy) konsultacje społeczne dot.cyfrowych walut w Sejmie. Aktywnie działa w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin. W latach 2016 - 2017 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Nowoczesnej w powiecie bielskim.

Media Tygodnia

Ładowanie