Polityka i społeczeństwo

Absurdalne zarzuty Patryka Jakiego. Wiceminister boi się, że zostaną na niego wyciągnięte brudy?

Patryk Jaki słynie z demagogii i manipulowania opinią publiczną. Polityk ten nie cofnie się przed niczym, aby tylko promować swoją osobę. Skalę hipokryzji wiceministra zdążyła udowodnić nam już słynna akcja ze “staniem pod blokiem”, kiedy polityk, który już za młodu intratnie kapitalizował swoje polityczne znajomości, próbował kreować się na herosa z nizin społecznych, który żyjąc w biedzie będzie postrzegany wśród wyborców jako “swój”, a nie człowiek “elit”. Dziś wiceminister przekroczył kolejną granice, tym razem powiązując sprawę neonazistów w Polsce z Platformą Obywatelską.

Patryk Jaki stwierdził bowiem, że wszystko jest winą poprzedników, ponieważ gdyby PO zrobiła porządek z radykalnymi nacjonalistami, to dziś on nie musiałbym się tym zajmować.

Jest to jedna z najbardziej absurdalnych wypowiedzi Jakiego w ostatnich latach. Samo środowisko nacjonalistyczne uważa bowiem PO za swojego arcywroga. Narodowcy wprost od lat oskarżają Platformę o ograniczanie wolności ich zgromadzeń, próbę politycznego piętnowania w mediach i w końcu sabotowanie ich największej imprezy – marszu niepodległości. Tutaj szczególnie głośna jest sprawa podpalenia budki pod rosyjską ambasadą podczas marszu w 2013 r. za kadencji w MSWiA Bartłomieja Sienkiewicza. Jedno z nagrań afery taśmowej wskazywało nawet na wysokie prawdopodobieństwo prawdziwości tego ostatniego oskarżenia. Poprzedniemu rządowi wśród nacjonalistów złą sławę pomógł zdobyć także stanowczy opór rządzących wobec grup kiboli, którzy stanowią ważny element środowiska nacjonalistycznego.

Przypomnijmy także, że za PO w MSWiA działał Zespół ds. Ochrony Praw Człowieka. Była to rządowa komórka odpowiedzialna za zwalczanie przejawów rasizmu, antysemityzmu i dyskryminacji, w tym także homofobii. Jednak, oczywiście w ramach zwalczania nacjonalizmu jak to określił Jaki, jego kolega, Mariusz Błaszczak, zdecydował się zespół rozwiązać.

Szaloną serię kłamstw Jaki opowiada w odpowiedzi na zarzuty “Rzeczpospolitej”, która napisała, że człowiek, o którym TVN zrobił reportaż miał wcześniej prowadzoną sprawę w prokuraturze w Gliwicach, ale ona została umorzona, po interwencjach ministerialnych. Jaki stwierdza: “Nie ma dowodu na to, że była interwencja ministerialna; nie było (jej)”

Wiceminister zapomina o tym, że faktycznie Zbigniew Ziobro i jego zastępcy w dwa lata wydali zaledwie 21 osobistych instrukcji prokuraturze, jednak liczba “nieoficjalnych” dyspozycji jest znacznie większa i nie są one nigdzie rejestrowane. Co za tym idzie, jeśli PiS nie chciał zostawić dowodu w dokumentacji, to nie stanowiło to problemu. Nie bez powodu Ziobro wymienia kadry na sobie posłuszne, aby właśnie móc bez takich śladów ingerować w śledztwa.

Oczywiście wiceminister ogłasza także wielki sukces rządu: “Za naszych rządów ci ludzie trafili do aresztu, a nie za rządów poprzedników”.
Problem w tym, że rząd nie kiwnął w tej sprawie palcem, sprawcy trafili do aresztu tylko dlatego, że zostali przyłapani przez stację, którą PiS odsądza wręcz od czci i wiary jako tubę fałszywej propagandy. Prokuratura zareagowała, kiedy media przyparły rząd do ściany. Ten sam rząd, który ignorował wcześniej rasistowskie transparenty na Marszu Niepodległości mówiąc o rodzinach z dziećmi. Ten sam, który unikał zdecydowanej reakcji na kolejne wyskoki nacjonalistów.

Wszystko to jednak jest zasłoną dymną. Minister broni się bowiem przez atak przed pytaniami o osobiste związki z Piotrem Rybakiem, członkiem organizującego “128 urodziny Adolfa Hitlera” stowarzyszenia Duma i Nowoczesność i podpalaczem kukły żyda na wrocławskim rynku. Rybak był bowiem gościem konwencji “Solidarnej Polski”, występował także z Patrykiem Jakim na tych samych anty-imigranckich demonstracjach. Wiceminister w kontrze stosował ponownie zdarty argument, że nic nie wiedział. Ciekawa lina obrony w kontekście oskarżania przeciwników o niekompetencję.

Sytuacja ta przypomina akcję #MeToo i skandal molestowania seksualnego w Hollywood. Tam też przez lata wszyscy wiedzieli do jakich praktyk dochodzi, ale panowała różne motywowana zmowa milczenia. W Polsce neonaziści i prawdziwi faszyści stanowią nawet na nacjonalistycznej prawicy stanowczą mniejszość, jednak środowisko nie potrafi się odciąć od swoich kolegów. Źle pojmowana solidarność i wspólne dzielenie podkładów w rodzaju słynnego “separatyzmu rasowego” sprawia, że narodowcy nie są w stanie przyznać się do błędu i brną w zaparte oskarżając wszystkich o manipulacje i kłamstwa.

Co ciekawe, na prawicy pojawiła się nawet teoria spiskowa, że materiał TVN jest manipulacją na zlecenie PO lub (krąży kilka wersji) rosyjskiego FSB. Data rejestracji organizacji w 2014 roku za rządów PO oraz tak długie opóźnienie emisji materiału ma stanowić ku temu dowód. Propagatorem tezy o takiej ściemie jest m.in związany z Kukiz’15 Rafał Ziemkiewicz. Do aktów na PO za samą datę rejestracji organizacji dołączyły się także prorządowe media.

Jednak w swoich urojeniach zarówno Jaki, prorządowe media jak i Ziemkiewicz zapomnieli, że za rejestrację stowarzyszeń w tamtym czasie odpowiadały sądy, a nie rząd, stąd poszukiwanie w tym miejscu zależności politycznych jest świadectwem olbrzymiej ignorancji.

Wszystkie powyższe, coraz bardziej absurdalne argumenty i teorie spiskowe pokazują, że prawica nie ma na tym polu czystych rąk. Nie ma wprawdzie w Polsce, mimo medialnej paniki, jakiejś nowej fali neonazizmu. Organizacje typu Duma i Nowoczesność istniały od lat, ale wciąż działają na marginesie życia społecznego. Problem w tym, że w okresie kryzysu imigracyjnego czołowi politycy tolerowali dla swoich interesów ich działaczy w swoim otoczeniu i zgrywali kapitał polityczny na ich skrajnej retoryce. Zważywszy że opozycja jest bardzo przeczulona na punkcie faszyzmu, często aż do poziomu przesady, to próba uwikłania jej w odpowiedzialność za ujawnione przez TVN zajścia uwłacza osobie sprawującej taką ważną funkcję w państwie.

Źródło: pap.pl

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie