Polityka i społeczeństwo

Absurdalna decyzja ministra Błaszczaka. Czeka nas gigantyczna międzynarodowa kompromitacja?

​Trzy dni temu w Siedlcach Mariusz Błaszczak zapowiedział utworzenie czwartej dywizji Wojsk Lądowych – “2018 rok to rok, w którym podejmujemy decyzje, dzięki którym Wojsko Polskie będzie liczniejsze i dobrze wyposażone” – zapowiadał minister. Wskazał, że zdolności obronne kraju wzrosną dzięki sformowaniu nowej dywizji. Mówił też o powołaniu nowej brygady, która będzie się składała z żołnierzy przystępujących do służby wojskowej. Zapowiedział również rozpoczęcie kampanii, którą nazwano “​Zostań żołnierzem RP”. Specjaliści z branży od razu oznajmili, żeby nie ulegać słowom ministra, że w armii powstanie nowa jakość i nagle armia będzie mocniejsza. Do tej kwestii odniósł się w dzisiejszym wywiadzie dla Gazety Wyborczej gen. Mirosław Różański.

Generał samą decyzję uważa za irracjonalną. Utworzenie nowej dywizji nie jest działaniem strategicznym, ale populistycznym gestem przedwyborczym. Decyzja nie zwiększa ani liczby żołnierzy, ani bezpieczeństwa Polski. – “Ta dywizja jest tworzona z dwóch brygad już istniejących i zapowiedzianej nowej brygady, której jeszcze nie ma” – mówi Wyborczej. Pytany o tworzenie armii o potencjale 200 tys. żołnierzy mówi, że to jest zapowiedź kompletnie bez pokrycia, dopóki rząd nie określi etatów, a Sejm nie przydzieli pieniędzy. Dodał, że od ogłoszenia utworzenia nowej dywizji, nie przybyło ani jednego etatu i ani jednej złotówki.

Dowództwo nowej dywizji ma być sformowane w Siedlcach, to w linii prostej 70 kilometrów od wschodniej granicy. Różański przypomina fakty historyczne. – “Już dwa razy usiłowaliśmy pod Siedlcami powstrzymać ofensywę ze wschodu – raz w czasie powstania kościuszkowskiego, potem podczas powstania listopadowego. Bez rezultatu” – stwierdza. Generał mówi także o ustaleniach warszawskiego szczytu NATO w 2016, gdzie zobowiązaliśmy się do budowy dowództwa dywizji, które będzie dowodziło natowskimi batalionami w Polsce, na Litwie, Łotwie i Estonii. O tym zobowiązaniu mówi, że czeka nas kolejna kompromitacja. Bataliony natowskie już są, ale dowództwa dywizji nie ma i nie wiadomo kiedy powstanie.

Mariusz Błaszczak zaczął tworzyć wrażenie dynamicznego rozwoju armii i zwiększania jej potencjału, zaprzęgając armię do kampanii wyborczej. To o czym mówi szef MON, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, która jest brutalna dla obecnego stanu armii. Praktycznie wszystkie programy modernizacyjne od momentu przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość stanęły w miejscu. Pod koniec sierpnia portal Defence24.pl podał informację o konkursie dla samorządów, w którym mogą się zgłaszać po dotacje na budowę lub remont strzelnic. Warunkiem jest złożenie wniosku do 21 września czyli na kilka chwil przez wyborami samorządowymi. Do rozdysponowania jest 40 mln zł. Warunkiem jest pokrycie przez samorząd minimum 20 proc. kosztów. Naturalnie to wszystko jest zwykłym przypadkiem i nie ma nic wspólnego w nadchodzącymi wyborami.

Źródło: Gazeta Wyborcza 

fot. Krzysztof Białoskórski/flickr

POLUB NAS NA FACEBOOKU

 

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie