Ekspert od PR-u zobaczył nagranie z Nawrockim i złapał się za głowę. NOKAUT! „To nie przystoi”

Karol Nawrocki robi dużo, żebyśmy przestali poważnie traktować urząd prezydenta. Najnowsze nagranie, które zamieścił w sieci to kolejny strzał w kolan. – Prezydent to nie jest influencer, na miłość boską – mówi ekspert od PR-u.

Tego jeszcze brakowało! Karol Nawrocki wystąpił w roli reklamodawcy i zachęcił Polaków do oglądania podcastu swojego doradcy, Alvina Gajadhura. Nagranie wywołało falę komentarzy, a krytycy nie kryją zdumienia. Czy głowa państwa powinna promować prywatne projekty medialne swoich współpracowników? Bez żartów.

„Ostra jazda” z prezydenckim błogosławieństwem

Alvin Gajadhur to były szef Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego i były minister infrastruktury, który rozpoczął nową przygodę. Uruchomił autorski cykl wywiadów „Ostra jazda Gajadhura” na YouTube, na kanale Alfa. W premierowym odcinku pojawił się Zenek Martyniuk. Chciałoby się powiedzieć – jaki podcast, tacy goście. Ale dość złośliwości.

Największe emocje wzbudził jednak nie sam gość, lecz reklamujący program prezydent. Nawrocki zachwalał swojego doradcę, zapowiadając rozmowy z politykami, sportowcami i ludźmi kultury, a także „nieoczywiste pytania” i dyskusje „bez zbędnych hamulców”. Gajadhur podziękował prezydentowi za wsparcie, a internauci natychmiast ruszyli z komentarzami.

„To nie przystoi!”. Ekspert nie zostawił suchej nitki

Wątpliwości dotyczą przede wszystkim tego, czy urząd prezydenta powinien być wykorzystywany do promowania konkretnego przedsięwzięcia medialnego. Ekspert od komunikacji i mediów społecznościowych Wojciech Kardyś ocenił w rozmowie z Plotkiem, że takie działanie jest problematyczne. Podkreślił, że prezydent reprezentuje państwo, a jego autorytet nie powinien służyć reklamowaniu podcastów.

– Oczywiście, że to jest problematyczne. Po pierwsze – to nie przystoi. Po drugie – nie wykorzystuje się najwyższego urzędu w państwie, by zareklamować komuś, i to nie ma znaczenia komu, podcast. Prezydent to nie jest influencer, na miłość boską – powiedział w rozmowie z serwisem.

Krytycznie wypowiedzieli się również dziennikarze i publicyści. Karol Darmoros zwrócił uwagę na niejasną granicę między rolą doradcy a możliwością korzystania z prezydenckiego wizerunku. Maciej Bąk i Jakub Majmurek także ironizowali na temat zaangażowania głowy państwa w promocję internetowego programu.

Kontrowersje wokół doradców wracają jak bumerang

To nie pierwsza dyskusja o osobach z otoczenia Nawrockiego. Wcześniej spore emocje wywołało powołanie Pawła Svinarskiego, twórcy internetowego znanego z kanału „Dla pieniędzy”, do Rady Nowych Mediów. Krytykowano go m.in. za wypowiedzi po rosyjskim ataku dronów na Polskę, które podważały odpowiedzialność Rosji i sugerowały możliwą ukraińską prowokację.

Jedno pozostaje przedmiotem publicznej debaty: gdzie kończy się prywatna przysługa dla współpracownika, a zaczyna wykorzystywanie prestiżu najwyższego urzędu w państwie? Na pewno nie tam, gdzie Nawrocki myśli.

Źródło: Plotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *