Kawalec sparodiował Martyniuka, gwiazdor disco polo się wściekł. „Ku***cy można dostać”

Jacek Kawalec dawno temu sparodiował Zenka Martyniuka. Teraz nagranie zobaczył jego starszy kolega z Budki Suflera i się nieźle wkurzył. Jeszcze bardziej wkurzył się sam Zenek Martyniuk, który odwinął się Kawalcowi. – Jest chamski i bezczelny – powiedział discopolowiec.

Stara parodia wywołała burzę

Wystarczyła jedna sceniczna parodia, by rozpętała się prawdziwa burza. Jacek Kawalec, który w ostatnich latach śpiewał w Budce Suflera, sparodiował Zenka Martyniuka (i to już lata temu) i jego największy przebój „Przez twe oczy zielone”. Aktor nie tylko naśladował charakterystyczny głos wokalisty disco polo, ale również zasugerował, że Martyniuk korzysta z playbacku. Nagranie szybko zaczęło krążyć w internecie i wywołało falę komentarzy. I to jakieś pięć lat temu!

Teraz filmik musiał zobaczyć perkusista Budki Suflera Tomasz Zeliszewski i stanął Martyniuka. Zespół, z którym Kawalec współpracował od 2022 roku, opublikował oświadczenie, w którym przeproszono Martyniuka za zachowanie aktora. Zeliszewski podkreślał szacunek dla artysty i jego ogromnej publiczności. – Panie Zenku, nie jestem pana fanem (zapewne z wzajemnością) i nie bywam na pańskich koncertach, ale wiem, że ma pan wielomilionową rzeszę wielbicieli, którzy kochają pana i pańskie piosenki, a to zasługuje na wielki szacunek i podziw. Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: przepraszam – napisał bębniarz.

Kawalec zdziwiony, Martyniuk obrażony

Dla Kawalca sprawa okazała się znacznie poważniejsza. Aktor nie zgodził się z zarzutami, że przekroczył granicę. Przekonywał, że parodia jest elementem jego działalności artystycznej i że wykonuje ją od lat. Jego zdaniem nie było w niej nic obraźliwego, a reakcja Zeliszewskiego była dla niego niezrozumiała. Konflikt eskalował do tego stopnia, że Kawalec zdecydował się zakończyć współpracę z Budką Suflera. W swoim oświadczeniu zarzucił Zeliszewskiemu próbę cenzurowania jego działalności artystycznej. Twierdził również, że gdy rozpoczynał współpracę z zespołem, uzgodnione było, iż nadal będzie mógł realizować własne projekty poza grupą.

Głos zabrał także sam Zenek Martyniuk. Jak wynika z jego wypowiedzi cytowanych w mediach, wokalista nie potraktował całej sytuacji wyłącznie jako niewinnego żartu. Nie dość, że się obraził, to jeszcze zaatakował Kawalca. – Pan Kawalec jest po prostu chamski i bezczelny. Rocznie pewnie gra tyle koncertów, ile ja przez weekend, i to jest zwykła zazdrość. Pamiętam, jak kiedyś lata temu był konferansjerem koncertu, na którym śpiewałem. To było świeżo po wydaniu „Przez twe oczy zielone”. Miło rozmawialiśmy – powiedział Martyniuk w rozmowie z Plejadą i dodał, że zawsze śpiewa na żywo. „Ku***cy z nerwicą można dostać na takie zarzuty” – podsumował.

Zenek mówi o śpiewaniu na żywo, więc mówimy „sprawdzam”. Oto pierwsze lepsze nagranie z koncertu. Jeżeli tutaj śpiewa na żywo, to my jesteśmy fanami PiS-u.

Jedno jest pewne: żart, który miał być elementem scenicznego występu, skończył się jednym z najgłośniejszych konfliktów wokół Budki Suflera w ostatnim czasie.

Źródło: Plejada

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *