Nawrocki podjął decyzję ws. SAFE?! Tusk przekazał sensacyjne wieści, ostra reakcja. „Niewybaczalny błąd”
Donald Tusk
– Dotarły do nas informacje o tym, że prezydent zdecydował się już, aby zawetować program SAFE. To bardzo zła wiadomość – przekazał Donald Tusk przed posiedzeniem rządu.
Tusk: Nawrocki podjął decyzję
We wtorek o godzinie 15:00 w Pałacu Prezydenckim odbędzie się spotkanie Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i prezesem NBP Adamem Glapińskim. Tematem rozmów będzie tzw. „polskie SAFE 0 proc.”, czyli prezydencki pomysł, który miałby zastąpić unijny mechanizm SAFE. Od początku nie było wątpliwości, że ten mglisty w założeniach projekt jest podkładką pod weto unijnego SAFE. Trzeba przy tym podkreślić, że przeciwnikiem programu nisko oprocentowanych pożyczek na polskie uzbrojenie jest PiS.
Przed posiedzeniem rządu Donald Tusk poinformował, że dotarły do niego nieoficjalne informacje, że prezydent podjął już decyzję o zawetowaniu SAFE.
– Dotarły do nas informacje o tym, że prezydent zdecydował się już, aby zawetować program SAFE. To bardzo zła wiadomość. Spytam wprost prezydenta, czy rzeczywiście tak jest? To byłby niewybaczalny błąd – mówił Tusk. – Ja jestem głęboko poruszony tymi sygnałami. Nie jestem w stanie zrozumieć, jak w obecnej sytuacji międzynarodowej można w ogóle myśleć o blokowaniu tej ustawy i środków dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. Spotkam się z generałami, żeby opracować plan B, gdyby prezydent podjął taką decyzję – dodał szef rządu. Zapewnił, że „zrobi wszystko, by pieniądze trafiły do polskich zakładów zbrojeniowych”.
– Będzie to wymagało współpracy z naszymi partnerami. Będzie to trudne, ale zrobię wszystko, co możliwe – przekazał szef rządu.
Apel Sikorskiego
Z unijnym SAFE walczy PiS, które wywiera też presję na prezydenta, by ten zablokował wdrożenie mechanizmu. Stąd właśnie pomysł „polskiego SAFE”, który ma być wymówką dla weta. Tymczasem do prezydenta zaapelował Radosław Sikorski.
– Prosimy pana prezydenta, żeby jak najszybciej podpisał tę ustawę, bo rzeczywiście terminy i sytuacja są napięte. Putin jest u granic. Trzeba do końca maja podpisać kontrakty i do 2030 r. wzmocnić przemysł i kupić sprzęt. Tak to jest bardzo pilne – mówił na antenie radia TOK FM szef MSZ.
– A jak prezydent tej ustawy nie podpisze? – zapytała prowadząca rozmowę Dominika Wielowieyska.
– To będziemy wydawać tylko poprzez fundusz wsparcia sił zbrojnych, wtedy nie będzie pieniędzy na mobilność wojskową, czyli na infrastrukturę drogową. Nie będzie pieniędzy na Straż Graniczną — a PiS-owi podobno zależało na bezpieczeństwie polskich granic. Nie starczy też dla policji i SOP-u – wyjaśnił Sikorski.