Butny Czarnek obraził premiera i jest z tego dumny. Co za tłumaczenia! „Proszę się przyzwyczaić”
screen/ Polsat News
Przemysław Czarnek obraził Donalda Tuska, nazywając go „proniemieckim kretynem”. Nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. – Nie ma dzisiaj nadstawiania drugiego policzka – mówi dumny z siebie polityk PiS.
Czarnek obraził premiera i jest dumny
Kilka dni temu Donald Tusk opublikował nagranie, w którym nazwał polityków blokujących program SAFE „zakutymi łbami”. I jak w tym powiedzeniu o uderzeniu w stół i nożycach: od razu uaktywnili się politycy PiS. Nagle zapomnieli o wszystkich „zdradzieckich mordach”, „zabiliście mi brata”, „kanaliach” i „gorszym sorcie”, które wychodziły przez lata z ust prezesa i zaatakowali premiera za wspomniany zwrot. Przemysław Czarnek w pełnym wściekłości wpisie nazwał Tuska „proniemieckim kretynem”.
– Myślę, że tym swoim kulturalnym zwrotem – zakute łby – możesz obejmować także mnie. Tak mniemam. I dlatego Ci odpowiem…. Posłuchaj zakutego, polskiego łba, proniemiecki kretynie. To nie jest 20 mld dla huty Stalowa Wola, tylko nieuczciwa, niemiecka pożyczka. Przestań Polaków traktować jak idiotów. Nie naśladuj „historyka” Friedricha – zagrzmiał na X. I po kilku dniach nie nadeszła żadna refleksja. Czarnek, niczym w przedszkolu, przekonuje, że „to premier zaczął”.
Myślę, że tym swoim kulturalnym zwrotem – zakute łby – możesz obejmować także mnie. Tak mniemam. I dlatego Ci odpowiem….
Posłuchaj zakutego, polskiego łba, proniemiecki kretynie. To nie jest 20 mld dla huty Stalowa Wola, tylko nieuczciwa, niemiecka pożyczka. Przestań Polaków… https://t.co/9ktdR8pUlc— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) February 23, 2026
– Nie ma dzisiaj nadstawiania drugiego policzka, będziemy odpowiadać adekwatnie do poziomu agresji pana premiera, proszę się do tego przyzwyczaić panie premierze – powiedział butnie polityk PiS w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. – Mówimy językiem, który może trafi do pana premiera, a przynajmniej do części jego sympatyków – dodał zadowolony z siebie.
Popis Boguckiego
Oburzenia na słowa premiera nie krył też Zbigniew Bogucki, który podczas konferencji prasowej nazwał premiera „agentem pogardy i hejtu”.
– Taka wypowiedź powinna dyskwalifikować nie tylko premiera, (…) ale myślę, że każdego normalnego, przyzwoitego, dobrze wychowanego człowieka. (…) Takiego mamy premiera, trudno, trzeba go zmienić – dodał prezydencki minister. To o tyle zabawne, że ten sam moralizator Bogucki we wrześniu 2024 roku na manifestacji PiS pod hasłem „StopPatoWładzy” krzyczał o „Donaldzie matołku”.
– Donald matołku, ty będziesz siedział na dołku! Donald matoooołku! – krzyczał Bogucki ze sceny, wymachując pięścią. Czyżby objawił nam się wtedy „agent pogardy, agent politycznego hejtu”?
Źródło: Polsat News