Stanowczy głos z Pałacu ws. azylu. Nawrocki nie pomógł Ziobrze! „To tak naprawdę pytanie do…”
Czy to Karol Nawrocki pomagał w przyznaniu azylu ministrowi Zbigniewowi Ziobrze? O sprawę zapytano doradcę prezydenta. – To jest kwestia Węgier – odpowiedział Alvin Gajadhur.
Nawrocki pomógł Ziobrze?
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro pozostaje na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny – w Polsce może trafić do aresztu, gdyż prokuratura bada aferę Funduszu Sprawiedliwości. W sprawie pojawił się ciekawy wątek: czy to Karol Nawrocki pomógł posłowi PiS uzyskać azyl od Viktora Orbana?
W niedzielę w TVP Info zapytano o sprawę doradcę prezydenta, Alvina Gajadhura. Chodziło o „nieoficjalne informacje”, według których „współpracownicy Zbigniewa Ziobry twierdzą, że bardzo dużą rolę w uzyskaniu azylu na Węgrzech odegrał prezydent Karol Nawrocki, że był osobiście zaangażowany w to, żeby Ziobrze azyl pomóc uzyskać„.
Współpracownik mieszkańca Pałacu Prezydenckiego wszystko zdementował. – Prezydent Karol Nawrocki nie pomagał w przyznaniu azylu panu ministrowi Ziobrze (…). To jest tak naprawdę pytanie do premiera Orbana, jak został ten azyl przyznany, bo to jest kwestia Węgier – powiedział Gajadhur.
Dalej dodał, że „widać, że Węgry widzą, że w Polsce jest demolowany ustrój państwa przez premiera Donalda Tuska” i „można mieć wątpliwości, czy Zbigniew Ziobro mógłby tutaj liczyć na uczciwy proces”. – Raczej nie. To jest nagonka polityczna – powiedział.
Jeżeli wierzyć prokuraturze, Ziobro miał popełnić aż 26 przestępstw, chodzi o m.in. wydawanie swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerowanie w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczanie do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Azyl na Węgrzech może zniknąć?
Ziobro otrzymał azyl, ale jeżeli wiosną br. władzę w kraju przejmie węgierska opozycja, może go szybko stracić. Wystarczy, by nowy rząd zmienił prawo na Węgrzech i wtedy cały misterny plan legnie w gruzach. A największa węgierska partia opozycyjna TISZA już zapowiedziała, że nie będzie wspierać uciekinierów.
Co wtedy zrobi poseł PiS? Pozostanie mu ucieczka do Trumpowskich USA, kolejnego PiS-owskiego sojusznika. Pytanie tylko, czy Biały Dom będzie przejmował się taką polityczną płotką. Wątpliwe. To więc kwestia nie czy, ale kiedy były minister trafi w ręce polskich służb.
Źródła: TVP Info, PAP, polskieradio24.pl