Terlecki od razu wypalił: to oni są problemem PiS! „Maślarze słyszą?”

Ryszard Terlecki wskazał główne źródło problemów w PiS. Polityk przypadkiem obnażył bezradność Jarosława Kaczyńskiego w kwestii szerzących się podziałów na Nowogrodzkiej.

Prezes nie radzi sobie z własnymi frakcjami

Ryszard Terlecki zabrał głos w sprawie pogłębiających się napięć w obozie PiS i wyjaśnił, kto tak naprawdę jest prowodyrem najbardziej poważnych sporów. Nie jest to żadną tajemnicą, że Jarosław Kaczyński od dłuższego czasu próbuje tonować nastroje i przekonywać, że jego partia pozostaje monolitem, ale niektórych faktów nie da się ukryć. Na Nowogrodzkiej wrze, a konflikt frakcyjny coraz częściej wychodzi poza kuluary. Ostatnia odsłona to publiczne nawoływanie, by wyrzucić z partii Jacka Kurskiego.

W rozmowie z Polsat News Terlecki stwierdził bez ogródek, kto najbardziej szkodzi parii.

Kurski nie jest problemem. Problemem są maślarze – mówił, co oczywiście wywołało emocje.

Maślarze słyszą? – zapytała dziennikarka Joanna Miziołek.

Łagodzenie sporów w PiS w toku – skomentowała Kamila Baranowska z Interii.

 

Od tygodni mówi się o rywalizacji pomiędzy frakcją tzw. „maślarzy” z grupą Mateusza Morawieckiego, którego obarcza się odpowiedzialnością za utratę władzy przez PiS w wyborach w 2023 roku. Konflikt przybrał na sile po wpisach Jacka Kurskiego, który publicznie uderzył w byłego premiera, zarzucając mu oderwanie od realiów i działanie ponad mandatem partyjnego środowiska.

Reakcja ludzi związanych z byłym premierem była natychmiastowa. Europoseł Waldemar Buda poinformował o inicjatywie zbierania podpisów pod wnioskiem o usunięcie Kurskiego z partii. Zamiast jednak wygasić spór, działania te tylko dolały oliwy do ognia, ujawniając głęboki brak zgody co do kierunku, w jakim powinno iść PiS, by odzyskać władzę.

Kim są „maślarze”?

Kim są wspomniani „maślarze”? Jest to frakcja, do której zaliczani są m.in. Tobiasz Bocheński, Jacek Sasin, Przemysław Czarnek i Patryk Jaki. Postulują oni zwrot PiS na prawo i walkę o bardziej radykalnych wyborców. Łączy ich niechęć do Morawieckiego i cel, by w przypadku odzyskania władzy przez PiS, nie wrócił on do roli premiera. Nazwa frakcji wzięła się z kuriozalnego wpisu Tobiasza Bocheńskiego, który narzekał, że w samolocie LOT serwowane jest niemieckie masło. Europoseł szybko stał się obiektem kpin i internetowych żarcików. Teraz to jednak nie memy, a realna walka o wpływy staje się problemem dla partyjnego kierownictwa.

Źródło: Wirtualna Polska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *