To już koniec marnej kariery Mejzy? Już nawet w PiS nie gryzą się w język. „Głupie i nieodpowiedzialne”

Łukasz Mejza po swoim rajdzie znalazł się… na zakręcie. Wygląda na to, ze nawet w PiS mają po po dziurki w nosie, głos zabrał też Jarosław Kaczyński.

Żenujące tłumaczenia

Jak we wtorkowe przedpołudnie podało radio RMF FM, Łukasz Mejza z PiS został zatrzymany przez policję na drodze ekspresowej S3 na wysokości Polkowic. Polityk pędził swoim bmw 200 km/h. Co ciekawe, słynny uzdrowiciel miał odwagę, by docisnąć pedał gazu, ale już zabrakło mu odwagi, by przyjąć mandat, który wystawili mu funkcjonariusze. Chodzi w tym wypadku o 2500 zł.

– Źle się zachowałem i nie mam zamiaru pieprzyć głupot, bo nic tego nie tłumaczy. Przepraszam. Taka sytuacja nie powtórzy się więcej – tłumaczył w oświadczeniu poseł PiS. A później zaprzeczył swoim słowom, bo zaczął się tłumaczyć i bagatelizować całą sytuacją.

– A wszystkim komentującym, w przypływie emocjonalnej ekstazy, cymbałom z Platformy, przypominam, że jechałem na S3, a nie w terenie zabudowanym, jak Donald Tusk w swoim barbarzyńskim rajdzie, po którym stracił prawo jazdy. Mandatu nie przyjąłem tylko dlatego, że spieszyłem się na lotnisko i czas potrzebny na jego wypisanie sprawiłby, że na pewno bym się spóźnił na samolot (ostatecznie i tak się spóźniłem) – pisał Mejza.

– Jeśli będzie taka możliwość prawna, to ureguluję ten mandat od razu, a jak nie to, oczywiście, natychmiast, zrzeknę się immunitetu i poniosę pełną odpowiedzialność, bo jestem charakternym gościem, a nie jakimś Grodzkim, który będzie się chował za immunitetem. Jeszcze raz przepraszam.Zgodnie z prawem prasowym, proszę o cytowanie mojej wypowiedzi w całości – dodawał Mejza.

PiS go nie broni

Teraz funkcjonariusze muszą sporządzić wniosek do marszałka Sejmu o uchylenie Mejzie immunitetu. Dopiero wtedy będzie go można ukarać. Sprawę już komentują politycy – również ci z PiS. – O ile Łukasz Mejza sam nie zrzeknie się immunitetu, jestem pewien, że moim koleżankom i kolegom z PiS nie zadrży ręka przy głosowaniu nad jego immunitetem w tej sprawie — napisał Maciej Wąsik.

Swój komentarz zamieścił też Joachim Brudziński. – (…) Zasłanianie się w chwili zatrzymanie przez policję za ewidentne złamanie przepisów ruchu drogowego immunitetem poselskim, jest nie tylko nieetyczne, ale jest czymś skrajnie głupim i nieodpowiedzialnym – ocenił.

 

W środę o sprawę został zapytany też Jarosław Kaczyński. – Nie pochwalam, ale przyznał się do winy. Sprawa została skierowana do Komisji Etyki i zobaczymy – uciął prezes.

Źródło: Wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *