To już koniec marnej kariery Mejzy? Już nawet w PiS nie gryzą się w język. „Głupie i nieodpowiedzialne”
screen: tvn24
Łukasz Mejza po swoim rajdzie znalazł się… na zakręcie. Wygląda na to, ze nawet w PiS mają po po dziurki w nosie, głos zabrał też Jarosław Kaczyński.
Żenujące tłumaczenia
Jak we wtorkowe przedpołudnie podało radio RMF FM, Łukasz Mejza z PiS został zatrzymany przez policję na drodze ekspresowej S3 na wysokości Polkowic. Polityk pędził swoim bmw 200 km/h. Co ciekawe, słynny uzdrowiciel miał odwagę, by docisnąć pedał gazu, ale już zabrakło mu odwagi, by przyjąć mandat, który wystawili mu funkcjonariusze. Chodzi w tym wypadku o 2500 zł.
– Źle się zachowałem i nie mam zamiaru pieprzyć głupot, bo nic tego nie tłumaczy. Przepraszam. Taka sytuacja nie powtórzy się więcej – tłumaczył w oświadczeniu poseł PiS. A później zaprzeczył swoim słowom, bo zaczął się tłumaczyć i bagatelizować całą sytuacją.
– A wszystkim komentującym, w przypływie emocjonalnej ekstazy, cymbałom z Platformy, przypominam, że jechałem na S3, a nie w terenie zabudowanym, jak Donald Tusk w swoim barbarzyńskim rajdzie, po którym stracił prawo jazdy. Mandatu nie przyjąłem tylko dlatego, że spieszyłem się na lotnisko i czas potrzebny na jego wypisanie sprawiłby, że na pewno bym się spóźnił na samolot (ostatecznie i tak się spóźniłem) – pisał Mejza.
– Jeśli będzie taka możliwość prawna, to ureguluję ten mandat od razu, a jak nie to, oczywiście, natychmiast, zrzeknę się immunitetu i poniosę pełną odpowiedzialność, bo jestem charakternym gościem, a nie jakimś Grodzkim, który będzie się chował za immunitetem. Jeszcze raz przepraszam.Zgodnie z prawem prasowym, proszę o cytowanie mojej wypowiedzi w całości – dodawał Mejza.
PiS go nie broni
Teraz funkcjonariusze muszą sporządzić wniosek do marszałka Sejmu o uchylenie Mejzie immunitetu. Dopiero wtedy będzie go można ukarać. Sprawę już komentują politycy – również ci z PiS. – O ile Łukasz Mejza sam nie zrzeknie się immunitetu, jestem pewien, że moim koleżankom i kolegom z PiS nie zadrży ręka przy głosowaniu nad jego immunitetem w tej sprawie — napisał Maciej Wąsik.
Swój komentarz zamieścił też Joachim Brudziński. – (…) Zasłanianie się w chwili zatrzymanie przez policję za ewidentne złamanie przepisów ruchu drogowego immunitetem poselskim, jest nie tylko nieetyczne, ale jest czymś skrajnie głupim i nieodpowiedzialnym – ocenił.
W środę o sprawę został zapytany też Jarosław Kaczyński. – Nie pochwalam, ale przyznał się do winy. Sprawa została skierowana do Komisji Etyki i zobaczymy – uciął prezes.
Każdemu (niestety) zdarza się mieć „ciężką nogę” na autostradzie czy drodze szybkiego ruchu, ale zasłanianie się w chwil zatrzymanie przez policję za ewidentne złamanie przepisów ruchu drogowego immunitetem poselskim , jest nie tylko nieetyczne ale jest czymś skrajnie głupim i…
— Joachim Brudziński 🇵🇱 (@jbrudzinski) October 14, 2025
Źródło: Wp.pl