Premier Tusk dostał pozew, jego autor zabrał głos. TAK to tłumaczy! „To efekt niezgody na…”
Screen: YouTube/ TVN24
– Na wyrok trybunału czekaliśmy niemal cztery lata, bo skargę złożyliśmy w grudniu 2021 r. — skarży się Grzegorz Rysz. To on przygotował pozew, który trafił do premiera Donalda Tuska.
Donald Tusk pozwany przez firmę
Jak podają media, do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie trafił dość ciekawy pozew – jego autor domaga się, by sąd „stwierdził obowiązek złożenia przez premiera oświadczenia o następującej treści: „Prezes Rady Ministrów zarządza i poleca Prezesowi Rządowego Centrum Legislacji ogłoszenie w Dzienniku Ustaw wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 sierpnia 2025 r., SK 55/22 w dniu następnym od otrzymania niniejszego oświadczenia„”.
Dokument przygotował radca prawny Grzegorz Rysz, który uważa, że to „efekt niezgody na bezradność wobec sporu między konstytucyjnymi organami państwa ze szkodą dla interesów gospodarczych przedsiębiorcy”.
Rysz to zarazem pełnomocnik spółki z Sanoka, dla której przygotował pozew, a wcześniej reprezentował ją w postępowaniu przed TK, które zakończyło się wyrokiem, z którego wynika, że przepisy, na mocy których spółka musiała uiścić opłatę koncesyjną, choć nie prowadziła już działalności objętej koncesją, są niezgodne z ustawą zasadniczą.
– Na wyrok trybunału czekaliśmy niemal cztery lata, bo skargę złożyliśmy w grudniu 2021 r. — skarży się Rysz.
Spór rządu z TK
Wszystko jest pokłosiem tego, co PiS namieszało w polskim systemie prawnym, obecna władza stara się to wszystko naprostować, ale jest to trudne. W przyjętej w marcu 2024 r. uchwale Sejm stwierdził, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Od czasu przegłosowania tej uchwały wyroki Trybunału Konstytucyjnego nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.
TK odpowiada atakami: twierdzi, że uchwalone przez koalicję ustawy o Trybunale Konstytucyjnym są niekonstytucyjne.
Politycy nawalają się więc wzajemnie, ale zaczynają obrywać zwykli obywatele i – jak widzimy teraz – firmy.
Źródło: Onet, Dziennik Gazeta Prawna