Co on wyrabia?! Nie do wiary, na jaki pomysł wpadł Nawrocki na meczu w Gdańsku. „Tego nie było”

Karol Nawrocki w pierwszych dniach swojej prezydentury postanowił przywitać się z kibicami: poszedł na mecz Lechii Gdańsk i Motoru Lublin – nagle wparował na trybunę dla najbardziej zagorzałych fanów.

Karol Nawrocki kocha piłkę nożną

Karol Nawrocki został formalnie 6 sierpnia prezydentem Polski, w czasie kampanii wyborczej dowiedzieliśmy się, że był w przeszłości fanem piłki nożnej. Zainteresowanie to przeszło nawet w… kibolską zajawkę, jako młody mężczyzna brał udział w ustawkach!

Przeszłość nie przeszkodziła Nawrockiemu wygrać wyborów, a w pierwsze dni prezydentury ten postanowił przywitać się z kibicami – w poniedziałkowy wieczór poszedł na mecz Ekstraklasy – rywalizowały ze sobą Lechia Gdańsk i Motor Lublin. I choć Andrzej Duda bywał nierzadko źle przyjmowany na stadionach, obecna głowa państwa została przez kibiców gorąco przywitana. To musiało sprawić, że Nawrocki poczuł się pewniej i nagle siadł w tzw. młynie, czyli w sektorze najzagorzalszych kibiców Lechii. Ci ostatni postanowili na jego cześć zaśpiewać przyśpiewkę klubową. Prezydent pokazał im kciuk w górę i obdarzył uśmiechem.

Już kilka godzin wcześniej „na mieście” pojawiła się plotka o tym, że Nawrocki pojawi się na meczu, więc kibice postanowili się na to przygotować i wywiesili transparent z jego wizerunkiem napisem „byłeś, jesteś, będziesz zawsze kibicem Lechii”.

Sam mecz nie był dla Lechii szczególnie udany: w pierwszej połowie drużyna wyszła na prowadzenie, ale tylko po to, by kilkadziesiąt minut później przegrywać 1:2. Sytuację uratowała dogrywka – w doliczonym czasie piłkarze z Pomorza doprowadzili do remisu. 

– Tego w ekstraklasowym bingo na dziś nie było. Karol Nawrocki na młynie Lechii Gdańsk – skomentował zachowanie prezydenta dziennikarz Piotr Bernaciak.

Kibolska przeszłość Nawrockiego

Pojawienie się Nawrockiego na meczu było wizerunkowo odważne. By nie powiedzieć – bardzo ryzykowne. Przecież jeszcze parę miesięcy temu część wyborców oburzała się, gdy na jaw wyszła jego kibolska przeszłość – brał udział w co najmniej jednej z największych ustawek, w której bił się ramię w ramię z osobami, które potem trafiły do policyjnych kartotek. Wszystko działo się w 2009 roku.

Teraz jako prezydent nie odcina się od kibicowskiego środowiska, mało tego, widać, że czuje się w nim jak ryba w wodzie.

Źródło: Onet

Jacek Walewski

Od wielu lat publikuję artykuły na różne tematy: począwszy od polityki, ekonomii i nowych technologii po popkulturę. W przeszłości współpracowałem z m.in. Magazynem Gitarzysta czy Esensja.pl Obecnie oprócz pisania dla Crowd Media, publikuję swoje artykuły na Bitcoin.com i Cryps.pl Jestem autorem tysięcy artykułów dot. wyżej wspomnianych kwestii.
Politykę poznawałem "od kuchni", współpracując z posłem Mirosławem Suchoniem (Polska 2050) i posłanką Mirosławą Nykiel (PO). Działałem także społecznie w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin.

Jedna odpowiedź na Co on wyrabia?! Nie do wiary, na jaki pomysł wpadł Nawrocki na meczu w Gdańsku. „Tego nie było”

  1. Anna pisze:

    Z tego co widać i słychać to Nawrocki nie bardzo przykłada się do pracy.Ma doradcow którzy za niego pracują a on jeździ na kawę do swojego domu i chodzi na mecze ,czy takiego prezydenta chcieliście? Nawrocki się zachowuje jak rozwydrzony gówniarz.A to my obywatele płacimy na utrzymanie jego i jego rodziny .Jeszcze trochę to doprowadzi Polskę do biedy jak Orban swój kraj.Ci co tak krzyczeli najlepszy prezydent Nawrocki ,może za jakiś czas będą się bić w głowę dlaczego na niego głosowali .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *