Jolanta Kwaśniewska spotkała się z Małgorzatą Trzaskowską. Nagle zaczęła mówić o Nawrockim. „Taki Shrek”

Jolanta Kwaśniewska przyznała, że przez lata czekała na godną następczynię w Pałacu Prezydenckim. Była Pierwsza Dama kolejny raz ostrzegła też przed Karolem Nawrockim.

„Nie chciałabym mieć takiego sąsiada”

Choć od zakończenia prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego minęły już niemal dwie dekady, Jolanta Kwaśniewska wciąż jest ciepło wspominana przez wiele Polek i Polaków. Elokwencja, szyk, a przede wszystkim zabieranie głosu w ważnych dla kobiet sprawach – to wyróżniało byłą ówczesną pierwszą damę.

– Nie ma czegoś takiego jak zebrane reguły, w jaki sposób powinna działać pierwsza dama, czym powinna się zajmować. Ten rok 1995 to dla nas było trzęsienie ziemi. Absolutnie się tego nie spodziewałam. Nie bardzo chciałam wierzyć, że mąż te wybory wygrał. Co ze mną? Wiedziałam, że nie będę mogła prowadzić agencji obrotu nieruchomości, którą miałam w Wilanowie. Nie wyobrażałam sobie siedzenia w pałacu na kanapach – opowiadała Jolanta Kwaśniewska na Instagramie swojej córki Aleksandry.

W poniedziałek Jolanta Kwaśniewska spotkała się z Małgorzatą Trzaskowską przy okazji odwiedzin Domu Pomocy Społecznej „Wójtowska”, gdzie otworzono 12. Kącik Babci i Dziadka.

Kwaśniewska: godni następcy

– Jestem przekonana, że to jest fantastyczna para. 20 lat czekałam na ten moment, żeby przekazać tę pałeczkę Aleksandra Kwaśniewskiego w godne ręce. Jestem głęboko przekonana, że Rafał Trzaskowski podziela nasze wartości – przekazała Jolanta Kwaśniewska, co Małgorzata Trzaskowska skwitowała serdecznym uśmiechem. Był Pierwsza Dama raz jeszcze ostrzegła wszystkich wyborców przed Karolem Nawrockim.

– Ja bym nawet nie chciała mieć takiego sąsiada, jak pan Nawrocki. Nie wyobrażam sobie, żeby pan Nawrocki został głową państwa. (…) Sam PiS nie wie, kim jest pan Nawrocki. On jest jak Shrek, z niego tak jak z cebuli wychodzą kolejne warstwy i każda kolejna jest bardziej niepokojąca podsumowała Jolanta Kwaśniewska.

– Musimy się wspierać i rozmawiać. Gdy kobiety się łączą, mogą przenosić góry – mówiła z kolei Małgorzata Trzaskowska. My całą kampanię mamy wiatr w żagle, mamy dużo pozytywnej energii, wspaniały zespół. Wczorajszy dzień był na pewno ukoronowaniem tych wielu miesięcy wysiłków, ale pamiętajmy, że do ciszy wyborczej mamy jeszcze pięć dni. Także wszystkie ręce na pokład: rozmawiamy i działamy – mówiła, podsumowując niedzielny marsz, który przeszedł ulicami Warszawy.

Źródło: TVN24

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *