Nikt się tak nie troszczy o dzieci jak Marek Jędraszewski. Na Wawelu aż ciskał gromy! „Chcą wprowadzać deprawację”
Screenshot: YouTube/Archidiecezja Krakowska
Abp Marek Jędraszewski jest jak Mick Jagger polskiego Kościoła. Gdy wszyscy myślą, że już najlepsze lata ma za sobą, on odradza się i zaskakuje fanów. Jak w Święto Trzech Króli.
Powinien wstąpić do PiS
W poniedziałek w miastach i miasteczkach w całej Polsce odbyły się uroczystością związane ze Świętem Trzech Króli. I było wesoło i kolorowo, co musiało skonsternować widzów TV Republika karmionych bzdurami o „piłowaniu katolików”. Tymczasem na ulicach śpiewano kolędy, odbywały się różne inscenizacje i tego typu kościelne uroczystości. W Trzech Króli nawet Ryszard Petru nie rozglądał się za sklepową kasą, zza której mógłby obsługiwać spragnionych zakupów klientów. Co innego abp Marek Jędraszewski – ten miał ręce pełne roboty.
Umówmy się – Jędraszewski już dawno przestał udawać, że sprawuje jakąś kapłańską posługę. Mamy wrażenie, że metropolita krakowski powinien zastanowić się nad startem w kolejnych wyborach z ramienia PiS, by rozwiać wszelkie wątpliwości. Albo przynajmniej odebrać legitymację partyjną. Skąd ten wniosek? Z jego wypowiedzi, którymi karmi wiernych od miesięcy, jeśli nie od lat.
Nie przypominamy sobie, by Marek Jędraszewski mówił kiedyś coś o miłosierdziu czy pojednaniu. Duchowny lepiej odnajduje się w opowieściach o „tęczowej zarazie”, „ideologii singli”, kobietach, które są odpowiedzialne za niski przyrost naturalny.
Jędraszewski chętnie tłumaczył, co się stało w Smoleńsku, atakował ONZ i polityków opozycji przed wyborami, bronił „wolnych mediów” spod znaku TVPiS i grzmiał po zapowiedziach Barbary Nowackiej, gdy zapowiedziała redukcję lekcji religii w szkołach. Pewnego razu porównywał nawet zapowiadane przez rząd zmiany w prawie aborcyjnym do „kolejnego holokaustu dzieci nienarodzonych”.
Tak się troszczy o dzieci
Abp Jędraszewski kolejny raz zaprezentował swoją formę podczas homilii na Wawelu w Święto Trzech Króli. I znowu było o dzieciach, które są najwyraźniej oczkiem w głowie hierarchy. Jędraszewski zmniejszenie liczby lekcji religii w szkołach nazwał „godzeniem w życie dzieci, pozbawiając ich prawdy o Bogu lub przynajmniej tę prawdę o Bogu pełnym miłości i dobroci ograniczając, bo to uderza w życie duchowe dzieci”.
Było też o „siłach, które chcą doprowadzić do aborcji na życzenie, nawet na kilka dni przed urodzeniem dziecka” i ludziach, „którzy pod pozorem nauczania o zdrowiu chcą wprowadzić deprawację dzieci i młodzieży”.
Na kilka dni przed urodzeniem dziecka? Czy pan się, panie Mareczku, dobrze czuje?
Źródło: Se.pl
Jedna odpowiedź na Nikt się tak nie troszczy o dzieci jak Marek Jędraszewski. Na Wawelu aż ciskał gromy! „Chcą wprowadzać deprawację”
Wincyj Jędraszewskiego