3 miliony złotych! Nie uwierzycie, na co Orlen za czasów Obajtka wydał tak wielką kasę. „Z chęcią dowiedziałbym się, w jakim celu”
Orlen za czasów Daniela Obajtka wynajął ludzi ze służb do inwigilacji dwóch ważnych biznesmenów. Wydał na to krocie.
Orlen kierowany przez Daniela Obajtka inwigilował nie tylko polityków z ówczesnego obozu władzy (Jacek Sasin), lecz także polityków Koalicji Obywatelskiej. Śledzono Marcina Kierwińskiego, Jana Grabca, Andrzeja Halickiego i Roberta Kropiwnickiego. Z najnowszych doniesień Radia Zet wynika, że gigant paliwowy interesował się także konkurencyjnym biznesem.
3 mln zł na inwigilację
– Dwie firmy detektywistyczne założone przez byłych wysoko postawionych funkcjonariuszy służb specjalnych prowadziły na zlecenie Orlenu inwigilację dwóch ważnych biznesmenów. Orlen zapłacił za to prawie 3 mln zł. Potwierdzają to odnalezione faktury – poinformował Mariusz Gierszewski, dziennikarz Radia Zet.
Dwie firmy detektywistyczne założone przez byłych wysoko postawionych funkcjonariuszy służb specjalnych prowadziły na zlecenie Orlenu inwigilację dwóch ważnych biznesmenów. Orlen zapłacił za to prawie 3 mln zł. Potwierdzają to odnalezione faktury. @RadioZET_NEWS @Gruca_Radoslaw
— Mariusz Gierszewski (@MariuszGierszew) June 25, 2024
Firmy zostały założone przez byłych funkcjonariuszy ABW i SKW. Orlen korzystał z ich usług od 2019 do początku 2024 roku. Detektywi szukali haków między innymi ówczesnego prezesa KGHM Tomasza Zdzikota i byłego wiceprezydenta Warszawy, a obecnie wiceprezesa Orlenu Roberta Soszyńskiego. Zdzikot kojarzony jest z Jackiem Sasinem z którym walczył Daniel Obajtek.
– Detektywów do Orlenu przyprowadził były wiceminister finansów. Śledzili, szukali haków i słabych stron na wyznaczone osoby. Na pewno „robiono” Zdzikota i Soszyńskiego – mówi informator stacji.
Przyprowadził Ż. i B. [detektywów – przyp. red.] do Orlenu były wiceminister finansów. Zatrudniali około 10 byłych funkcjonariuszy ABW. Śledzili, szukali haków i słabych stron na wyznaczone osoby. Na pewno „robiono” Zdzikota i Soszyńskiego – mówi nasz informator.
— Mariusz Gierszewski (@MariuszGierszew) June 25, 2024
Atom w tle
Jak wyjaśniają rozmówcy Radia Zet, sprawa dotyczyła małych modułowych reaktorów jądrowych (Small Modular Reactor, SMR). KGHM miał podpisaną od 2022 r. umowę z amerykańskim przedsiębiorstwem NuScale Power – dostawcą technologii jądrowej – na prace wstępne.
To był projekt konkurencyjny wobec inwestycji, w którą zaangażowany był Orlen. Kierowany przez Daniela Obajtka koncern planował razem ze spółką Michała Sołowowa budować małe reaktory z inną amerykańską spółką – GE Hitachi.
Z nieoficjalnym informacji wynika, że przedstawiciele Orlenu naciskali na zarząd KGHM, aby spółka weszła w projekt przez Obajtka i Sołowowa. To wtedy doszło do inwigilacji Tomasza Zdzikota.
– Nic nie wiem o tym, abym był obiektem detektywistycznej inwigilacji. Jeśli było inaczej, to z chęcią dowiedziałbym się, przez kogo i w jakim celu. Nie brałem też nigdy udziału w żadnych konfrontacjach politycznych z przedstawicielami Orlenu. Natomiast co do moich działań jako prezesa KGHM, to są one objęte tajemnicą przedsiębiorstwa, do której zachowania, na mocy wiążących mnie ze spółką umów, jestem zobowiązany – przekazał były prezes KGHM.
Daniel Obajtek nie odpowiedział na przesłane pytania.
Źródło: Radio Zet