Polityka i Społeczeństwo

20 lat Platformy Obywatelskiej. Ale to nie czas na wspominki, tylko szukanie nowych rozwiązań [OPINIA]

Fotophoto / Shutterstock

W dojrzałych demokracjach, które opierają się na dojrzałości społeczeństw, dwie dekady obecności na politycznej scenie to tyle co nic, można machnąć ręką i nie bardzo jest o czym rozmawiać. Polska jednak buduje swoją demokrację zaledwie trzy dekady a ponieważ społeczeństwo w naszym kraju nie jest wystarczająco dojrzałe (przez większość czasu po 1989 roku niska frekwencja wyborcza i bardzo niewielkie zaangażowanie obywateli w sprawy wykraczające poza własne gospodarstwo domowe), fakt, że partia polityczna istnieje i funkcjonuje 20 lat, zasługuje na odnotowanie i szersze omówienie.

Dwie dekady to jest wyczyn. Nie dlatego nawet, że tak uważają założyciele tej formacji czy politycy, którzy dziś podejmują w niej najważniejsze decyzje, ale dlatego, że u progu XXI wieku powstały w Polsce tylko dwie formacje, które przetrwały do dziś, choć nie było, nie jest i nie będzie łatwo. Zwłaszcza tu i teraz, gdy dziennikarze z największych redakcji nudzą się poważnymi rozmowami na najważniejsze tematy, notorycznie przerywają politykom, gdy ci próbują powiedzieć coś odbiegającego od wyeksploatowanych schematów.

Udało się Platformie Obywatelskiej wyrosnąć z samorządu terytorialnego i zakotwiczyć w nim na dobre – zwłaszcza na poziomie burmistrzów i prezydentów miast oraz sejmików województw. Udało się pierwszy raz dwa razy z rzędu wygrać wybory parlamentarne a już będąc w opozycji na poziomie krajowym, udało się obronić samorząd przed planami agresywnej centralizacji państwa, które nakreślono w rządowych gabinetach.

Tylko idiota może jednak rozczulać się na tym, co było przez osiem lat rządów, u progu szóstego roku w ławach sejmowej opozycji. Zamiast więc tracić czas na wspominki i przeglądanie albumów ze zdjęciami, trzeba rozszerzyć działalność poza największe miasta – zejść do powiatów i gmin. Wymaga to ogromnego zaangażowania wszystkich członków partii i poważnego naruszenia jej finansowych rezerw – stąd pewnie tylko nieliczni przejawiają entuzjazm, gdy im o tym mówię. Nie ma jednak innej drogi. Nie wystarczy wygrać wyborów w Warszawie, jeśli podwarszawskie gminy popierają PiS a większość w sejmiku województwa to raptem dwa mandaty.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie