Polityka i Społeczeństwo

18 policjantów przez 24 godziny na dobę. Wiemy już, ile kosztuje nas ochrona willi Kaczyńskiego

W połowie czerwca TVN24.pl ujawnił, że willi prezesa Kaczyńskiego strzeże 18 policjantów. Onet.pl wyliczył koszt takiej operacji.

Dwa miesiące temu TVN24.pl opisał dokument z którego wynika, że willi prezesa strzeże przez całą dobę w trybie rotacyjnym 18 policjantów. To czterech umundurowanych funkcjonariuszy oraz dwóch po cywilu i zmieniają się trzy razy na dobę: o 7 rano, 15 popołudniu i 23 w nocy. – Oficjalnie mamy służbę w większym rejonie, ale w praktyce mamy absolutny zakaz oddalania się od willi. Nie możemy jednak stać przy samej posesji, by nie było nas widać z okien prezesa – mówił w czerwcu informator TVN24.pl

Onet.pl postanowił wyliczyć, ile to kosztuje. Szergowy policjant zarabia 3875 zł i odliczając weekendy wychodzi, że jeden dzień jego pracy kosztuje 190 zł. Mnożąc 190 zł razy 18 funkcjonariuszy wychodzi 3420 zł. – Koszty sprzętu policjantów, zaangażowanych aut oraz dowozu funkcjonariuszy na miejsce wyliczyliśmy ostrożnie na około 1600 zł. To daje całkowitą sumę 5000 zł dziennie – pisze portal. Roczny koszt policyjnej ochrony willi prezesa Kaczyńskiego kosztuje podatnika 1 mln 800 tys. zł. 

Okolica wokół domu Kaczyńskiego formalnie uznana jest za zagrożoną, ale praktycznie nic się tam nie dzieje. TVN24.pl w czerwcu napisał, że w ciągu ostatnich trezch miesięcy było tam siedem interwencji. – To jakiś żart. To nieco ponad  dwie interwencje na miesiąc, czyli tyle co nic. Na tej podstawie można by zakładać posterunki stałe w całej Warszawie, gdzie incydentów jest bez porównania więcej – mówił doświadczony oficer, któremu TVN24 pokazał listę interwencji.

Źródło Onet.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Bartosz Wiciński

Najstarsi górale nie pamiętają od kiedy zaprząta sobie głowę polityką. Kronikarze podają datę pokrywającą się z aferą Rywina, ale wciąż trwa o to spór. Od dziecka lubił zapach porannych gazet w domu i tak mu zostało do dzisiaj. Interesuje się geografią i nie smakują mu karpie.

Media Tygodnia
Ładowanie