Polityka i społeczeństwo

Zwolnienia nauczycieli to wina Platformy Obywatelskiej? Niewiarygodny tupet MEN

Zwolnienia nauczycieli to wina Platformy Obywatelskiej? Niewiarygodny tupet MEN
fot. flickr/KPRM

Prawo i Sprawiedliwość nie lubi faktów. Nie lubi z nimi polemizować, nie znosi ich wymowy, kwestionuje ich pochodzenie. Widzieliśmy to regularnie w przeciągu ostatnich niemal 2 lat ich rządów, widzieliśmy w kwestii katastrofy smoleńskiej czy gospodarczej sytuacji Polski. Dziś widzimy to samo w przypadku deformy edukacji, która właśnie staje się faktem. Choć przez półtora roku Ministerstwo Edukacji Narodowej przekonywało Polaków, że przywrócenie 8 – klasowej szkoły podstawowej i 4-5 letniej szkoły średniej oraz likwidacja gimnazjów nie spowoduje zwolnień nauczycieli, dziś przyznają oficjalnie – „Tak, będą zwolnienia”.

Okazuje się jednak, że zwolnienia to wcale nie jest wina reformujących. Posłanka PiS Marzena Machałek, wiceminister edukacji, dzisiaj w rozmowie z Polsat News przekonywała, że brak miejsc pracy dla nauczycieli to wina niżu demograficznego. Resort edukacji natomiast wiedząc, że taki niż nadejdzie i dzieci w szkołach będzie mniej, robił wszystko, by uchronić jak najwięcej miejsc pracy dla nauczycieli.

Można to wręcz interpretować, że nauczyciele powinni być zatem im wdzięczni, że zwolnień nie będzie. Niewykluczone, że gdy zapowiadane protesty nauczycieli się nasilą, w narracji partii rządzącej pojawi się wręcz spin, że to Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe są odpowiedzialne za te zwolnienia, bowiem to oni prowadzili taką a nie inną politykę prorodzinną, która dziś skutkuje niżem demograficznym. Zresztą taką narrację posłanka Machałek już stosowała, zaraz na początku procesu tworzenia reformy. W wywiadzie dla portalu Fronda.pl mówiła wprost:

„Trzeba podkreślić, że w Polsce jest niż demograficzny. Platforma Obywatelska rządziła przez osiem lat, gdyby prowadziła lepszą politykę prorodzinną, to może do pierwszej klasy szłoby więcej uczniów. Naszą reformą powodujemy, że więcej uczniów zostanie w systemie, czyli tak naprawdę będzie więcej pracy dla nauczycieli”.

Do argumentów wiceminister edukacji odniósł się także w Polsat News, Krzysztof Baczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. W jego przekonaniu fakt niżu demograficznego to żaden argument za zwolnieniami. Zaznaczył także, że w takich sytuacjach warto by było zmniejszyć liczebność klas i zwiększyć indywidualne podejście do uczniów, zwłaszcza szkół podstawowych. Zwolnienie nauczycieli i likwidacja jednego roku nauczania na poziomie podstawowym to uniemożliwi.

fot. flickr/KPRM

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie