Gospodarka

Znamy przyczyny wzrostu cen jajek. Propaganda TVP już zaciera ręce

W czasach słusznie minionych, gdy gospodarki krajów bloku wschodniego borykały się z problemami gospodarczymi skutkującymi wzrostami cen podstawowych produktów spożywczych, propaganda PRL-owska za głównego winowajcę uznała pasiastego owada, zwanego żukiem z Kolorado. Walka ze stonką ziemniaczaną, zrzucaną ponoć przez złe siły zachodniego imperializmu stała się sprawą wagi państwowej. Gdy ten owad pojawił się w Polsce w latach 50 ubiegłego wieku, było go tak wiele, że Polacy naprawdę uwierzyli, że był on zrzucany z amerykańskich samolotów na polskie pola, by uderzać w dobro Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Co więcej, propaganda PRL-u nigdy się z tych teorii nie wycofała.

Tak to zazwyczaj bywa, że gdy rządzący chcą ukryć swoją niewiedzę ekonomiczną i zaprzeczyć powszechnym prawom ekonomii popytu i podaży, pojawia się potrzeba znalezienia wytłumaczenia, najlepiej powiązanego ze wskazaniem zewnętrznych czynników, odpowiedzialnych za pewien stan rzeczy. Dotychczas w polskiej telewizji narodowej nie było takich prób tłumaczenia coraz bardziej powszechniejącej drożyzny, ale oto właśnie otwiera się ku temu znakomita okazja. Źródłem natchnienia dla redaktorów TVP może być tym razem artykuł z portalu Fakt.pl, którego doniesień starano się nie kolportować w mediach narodowych, bowiem najczęściej ujawniały przewinienia obecnej władzy.

Tym razem może jednak być inaczej. Dziennik napisał bowiem o przyczynach nagłego wzrostu cen jaj. I tu, ku uciesze rządowej propagandy okazuje się, że obwinić można nie rząd Beaty Szydło, wicepremiera Morawieckiego czy ministra Jurgiela, a właśnie tę wrogą polskiej racji stanu zagranicę. Jajka bowiem drożeją dlatego, że… wykupują nam je mieszkańcy Europy Zachodniej a zwłaszcza Niemiec. Wszystko z powodu niedawnego wykrycia jaj skażonych szkodliwym dla człowieka środkiem owadobójczym – fipronilem. Tylko w Niemczech ujawniono 10 milionów trefnych jaj, które trzeba był jak najszybciej utylizować. Wtedy to w Europie Zachodniej miał się narodzić pomysł, by jaja sprowadzać właśnie z Polski.

– Oni płacą naszym dostawcom po 50 gr za jajko, tymczasem sieci handlowe w Polsce od 33 do 37 gr. To różnica na tyle duża, że dostawcom opłaca się nawet zrywać umowy ze sklepami krajowymi – tłumaczy Mariusz Szymyślik z Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Co więcej, sytuacja może się pogorszyć, a ceny wzrosnąć jeszcze bardziej. Na Zachodzie odnotowuje się coraz więcej przypadków ptasiej grypy, które skutkują dalszym wybijaniem całych stad na kurzych fermach. A w Polsce kury póki co są zdrowe i popyt na ich jaja jeszcze wzrośnie. Wyższe ceny jajek to z kolei droższe makarony i ciasta – a przecież święta Bożego Narodzenia coraz bliżej.

Żeby lud pracujący miast i wsi nie poczuł się zdezorientowany dalszą drożyzną, warto by było już dziś w TVP obwinić za ten stan rzeczy imperialistyczny zachód. Czy się na to zdecydują, zobaczymy w dzisiejszym wydaniu Dziennika Telewizyjnego.

Źródło: Fakt.pl

fot. wiadomosci.tvp.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie