Polityka i społeczeństwo

Ziobro ogra wszystkich? Zaskakujące prognozy znanego zagranicznego portalu

Magazyn „Politico”, opisujący europejską i światową politykę, ogłosił właśnie ranking 28 osób, które w 2018 roku w największym stopniu będą miały wpływ na politykę europejską. W zestawieniu pierwsze miejsce przypadło liderowi niemieckich liberałów, Christianowi Lindnerowi, który właśnie zerwał rozmowy koalicyjne w Niemczech. Dalsze miejsca na podium zajęli brytyjski minister środowiska Michael Gove (nr 2) i francuska minister pracy i żelazna pięść Macrona, Muriel Pénicaud (nr 3). Zaskakujące, 14 miejsce w zestawieniu zajął polski polityk, aktualny minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Co więcej, publicyści magazynu są przekonani, że już wkrótce poważnie zagrozi on pozycji prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Wszystko za sprawą olbrzymiej władzy, jaką dziś dysponuje.

Jeśli przeprowadzana obecnie deforma wymiaru sprawiedliwości znajdzie swój pomyślny finał i tym razem prezydent Duda nie sprzeciwi się podpisaniu ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym, droga do jeszcze większego wzmocnienia znaczenia Zbigniewa Ziobry będzie stała otworem. Niezależnie od tego, kto zostanie premierem w miejsce Beaty Szydło, może mieć bardzo duży problem z podporządkowaniem sobie niezwykle ambitnego Ziobry. Zwłaszcza że z każdym miesiącem obowiązywania ustawy o ustroju sądów powszechnych rośnie liczba przejętych przez niego sądów obsadzonych zaufanymi przez niego ludźmi. Być może prezes Kaczyński wciąż nie zdaje sobie sprawy, że na tym ambicje szefa Solidarnej Polski się nie kończą – dziś jest zdaniem Politico nieformalnym księciem i pierwszym delfinem na prawicy. Z czasem nie ma wątpliwości, że zechce zostać królem, nawet jeśli będzie musiał dokonać politycznego królobójstwa.

Europejski portal zwraca uwagę na fakt, iż procedowane obecnie w Sejmie ustawy dotyczące sądownictwa niewątpliwie sprowadzą na Polskę duży konflikt z organami Unii Europejskiej, jednak podkreśla, że tym Zbigniew Ziobro martwić się nie musi. Udało mu się bowiem doprowadzić do sytuacji, że mimo iż te działania wzmacniają wyłącznie jego pozycję, to nie on musi się z nich tłumaczyć i nie od najmocniej obrywa. Co więcej, konflikt z Andrzejem Dudą, który miał miejsce po lipcowych wetach prezydenta paradoksalnie wzmocnił właśnie Ziobrę, cementując jego mocną pozycję nr 2 na polskiej scenie politycznej.

Czy w 2018 roku delfin Ziobro zdecyduje się na ostateczny skok na władzę i przejęcie przywództwa w obozie Zjednoczonej Prawicy? Nie ulega wątpliwości, że byłoby to spełnienie jego największych ambicji. Wszystko zależy jednak od ostatecznych decyzji dotyczących rekonstrukcji rządu i tego, jak bardzo przyszły premier (Kaczyński lub Morawiecki) będą Ziobrze ograniczać zdobyte w ciągu ostatnich dwóch lat wpływy. Być może głównie dlatego Beata Szydło musi dziś odejść – stanie się główną ofiarą procesu ograniczania pozycji lidera Solidarnej Polski.

Źródło: Politico

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński – Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera – @KuczynskiM

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie