Polityka i społeczeństwo

Zbigniew Ziobro chciał zabłysnąć w Gościu Wiadomości. Takiej riposty się nie spodziewał

Skoro jesień, to sezon polowań. A które polowanie jest dla polityków PiS lepsze niż zastawianie sideł na Hannę Gronkiewicz-Waltz, w związku z aferą reprywatyzacyjną w Warszawie? W polowaniu na prezydent stolicy prym wiodą minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego bliski współpracownik Patryk Jaki, szef specjalnej komisji weryfikacyjnej. Ostatnio jednak obaj panowie postanowili skupić swój gniew na Rzeczniku Praw Obywatelskich Adamie Bodnarze, którego również próbują uwikłać w reprywatyzacyjne gierki.

Ziobro był wczoraj Gościem Wiadomości TVP, zaraz po głównym wydaniu. Zapytany o postawę Bodnara, który miał napisać do Jakiego list, rzekomo w obronie handlarzy roszczeń, odparł: „nie widziałem aktywności (Adama Bodnara) kiedy mieszkańcy Warszawy byli wyrzucani na bruk”. 

Ziobro chciał w ten sposób zabłysnąć, pogrążając jednocześnie Rzecznika Praw Obywatelskich. Sęk w tym, że szybko wypomniano mu, że kluczowa kamienica przy ul. Nabielaka w Warszawie, o którą teraz PiS tak podnosi raban, została zreprywatyzowana, gdy ministrem sprawiedliwości był Zbigniew Ziobro…

Nie czepiajmy się jednak zbytnio ministra Ziobry. Przecież nieraz udowodnił on nam, że fakty nie mają dla niego żadnego znaczenia. Liczy się medialny teatrzyk i lincz na przeciwnikach politycznych.

W atakach na Rzecznika Prawa Obywatelskich chodzi tak naprawdę o to, że Bodnar jest solą w oku dobrej zmiany. RPO ma ugruntowaną pozycję konstytucyjną, cieszy się zaufaniem społecznym, a co najgorsze dla PiS – nie podlega Kaczyńskiemu. Dlatego też możemy być pewni, że nagonka na Bodnara w najbliższych dniach i miesiącach tylko przybierze na sile…

fot. flickr/P. Drabik

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Rafał Nowakowski

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie