Polityka i społeczeństwo

Koniec z wolnymi mediami i kompletne czystki. Pawłowicz odsłania prawdziwe intencje ludzi dobrej zmiany

Krystyna Pawłowicz pełni w PiS funkcję posłańca wieści, których doły partyjne nie mają odwagi wypowiedzieć publicznie. W swoim najnowszym wywiadzie dla Tygodnika Sieci posłanka ujawniła oczekiwania swojego środowiska wobec dalszego kursu dobrej zmiany. Są to ambicje daleko idące i dla wielu szokujące.

Posłanka uderza m.in w niezależne od rządu media, poddaje miażdżącej krytyce decyzje Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za cofnięcie kary dla TVN. Opinie na temat tego ruchu mogą być oczywiście podzielone, jednak profesor posuwa się dwa kroki do przodu i oczekuje ograniczania lub nawet cofania koncesji dla nieposłusznych mediów. Oczywiście wszystko pod pojęciem “łamania prawa”, jednak w przypadku mediów jest to frazes, który można dla celów politycznych odpowiednio nagiąć. Świadczy o tym wypowiedź posłanki o TVP, której prezesowi składa radę: “powinien jeszcze bardziej zdecydowanie bronić polskich interesów, odkłamywać manipulacje innych mediów. Czyli robić to, co składa się na misję mediów publicznych. Pokaz politycznej hipokryzji w szczytowej formie, zarzucać innym nadawcom manipulacje i kłamstwa, a uważać TVP za ostoję medialnego obiektywizmu. Szczególnie kuriozalna jest zaś wypowiedź łącząca misję mediów publicznych z “odkłamywaniem manipulacji innych mediów”, z czym owe pojęcie nigdy nie miało mieć najmniejszego związku.

Powyższe wypowiedzi obrazują mentalność środowiska Prawa i Sprawiedliwości i ich stosunek do mediów. Są one dla ludzi władzy tylko narzędziem, które należy bez najmniejszego wstydu czy skrupułów wykorzystać. Widać bowiem wyraźnie, że w PiS nie istnieje coś takiego, jak różnica opinii. Są tylko opinie prawdziwe – nasze, a po drugiej stronie tylko kłamstwa i manipulacje. Demokracja w najlepszym wydaniu.

Jakby tego było mało Pawłowicz odniosła się także do tematu reformy sądów. Posłanka pokazała, że środowisko PiS wciąż pragnie krwi. Zdaniem profesor bowiem: “nie miejmy złudzeń – bez naprawdę dużej wymiany kadrowej wiele się nie zmieni. Potrzeba nam więcej kadencji, by zmiany były nie do odwrócenia”.

Jak widać obsesja czystki kadrowej jest wciąż żywa, a nawet daleko idące cięcia Zbigniewa Ziobro nie zaspokajają apetytu partyjnych dołów. Szczególnie znamienne jest stawianie priorytetu zmian jako “nie do odwrócenia”, czym posłanka nieświadomie pokazała, że w sądach trwa budowanie nowego układu. Czymże jednak różni się on będzie od słynnego układu III RP, którego “nieusuwalność” jest czymś, z czym PiS na co dzień obiecuje walczyć?

Krystyna Pawłowicz dała nam tym samym dowód, że proces ekspansji władzy będzie trwał, a elity rządzące są pozbawione w tym obszarze jakiegokolwiek umiaru. Wróży to bardzo negatywnie na przyszłość, ponieważ jeśli nadzieje takich ludzi jak posłanka Pawłowicz się spełnią, to czeka nas jeszcze większa ingerencja władzy w elementarne wolności jednostki.

Źródło: Tygodnik Sieci/onet.pl

fot. flickr/Lukas Plewnia

POLUB NAS NA FACEBOOKU

 

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie