Polityka i społeczeństwo

Wymowne zdjęcie z debaty w Sejmie. To pokazuje, jak PiS gardzi wyborcami

Podczas debaty nad wotum nieufności dla premier Beaty Szydło doszło do niebywałego pokazu pogardy władzy dla opozycji jak i zwykłych wyborców. Najpierw było demagogiczne przemówienie premier, która zamiast na swoich sukcesach koncentrowała się na licytacji porażek z poprzednikami, a następnie posłowie Zjednoczonej Prawicy i ministrowie rządu opuścili ostentacyjnie salę obrad. Prawo i Sprawiedliwość nie uznało, że opozycja zasługuje na tyle szacunku, aby jej argumenty zostały wysłuchane, a wyborcy mieli okazję usłyszeć prawdziwą debatę. Wolano próbować pustym gestem sprawę medialnie wyciszyć. Jednak pośród tego konfliktu i festiwalu pogardy doszło do gestu symbolicznego, aktu przyzwoitości w realiach wojny totalnej polskiej polityki.

Spośród członków rządu wyłamała się bowiem jedna osoba, która pozostała na sali obrad. Jest nią minister cyfryzacji Anna Streżyńska, która została uchwycona podczas przemówienia Grzegorza Schetyny w bardzo wymownej i symbolicznej fotografii:

Na sali została zatem minister, która jest w rządzie najlepiej oceniana, uchodząc za eksperta bardziej niż polityka. Wymowne jest także to, że w całej hucpie rekonstrukcji rządu, to właśnie Anna Streżyńska jest jedynym ministrem, który może być pewny utraty stanowiska. Streżyńska manifestowała bowiem swoją niezależność myślenia już parokrotnie wcześniej. Nie bała się wejść w spór kompetencyjny z Macierewiczem, nie bała się również powiedzieć, że “Równie często mi się zdarza nie zgadzać fundamentalnie z opozycją, co z rządzącymi”.

Te ostatnie słowa stały się politycznym Rubikonem, rządzący zaczęli szukać sposobu na pozbycie się Streżyńskiej z rządu, ponieważ w PiS lojalność musi być ślepa lub żadna. Jednak usunięcie popularnej minister nie było łatwe, stąd musiała zapaść aż decyzja o likwidacji całego Ministerstwa Cyfryzacji.

W obliczu upadku klasy elity politycznej i nieustającego oczerniania siebie nawzajem w życiu publicznym takie gesty cieszą, bo stanowią choć symboliczną nadzieję, że pomimo różnic wciąż będziemy potrafili ze sobą rozmawiać.  Minister po prostu pokazała to, czym powinni charakteryzować się rządzący z prawdziwego zdarzenia: szacunkiem do drugiej strony i otwartością na debatę.

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Piotr Lipiński

Absolwent Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W wolnym czasie działacz pozarządowy. Interesuje się polityką i ekonomią.

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie