Polityka i społeczeństwo

Wszyscy witają Tuska

Wszyscy witają Tuska

Stołeczny Dworzec Centralny był dziś najlepiej strzeżonym obiektem w Polsce. Na dobrą godzinę przed przyjazdem Donalda Tuska można było pomarzyć o dostaniu się na peron, na którym czekali zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy byłego premiera Polski, obecnego szefa Rady Europejskiej.

Dworzec gościł zwolenników Polski, ale jakże różne mających o nie wyobrażenie: jedni są za Polską europejską, demokratyczną, drudzy za Polską smoleńska, zaściankową, z Jarosławem Kaczyńskim gardzącym trójpodziałem władzy. Byłego premiera witali przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji,  Platformy Obywatelskiej, przyjazne okrzyki i hasła, ale i nienawistne wrzaski pełne jadu, złości i agresji. „Koniec z bezkarnością Donald Tusk. Trybunał Stanu cię czeka”, głosił transparent trzymany przez osobników o zaciętych twarzach, z których zniknęły świąteczne nastroje, próżno było szukać na obliczach miłości do bliźniego swego.

Jak się okazuje nikt nie zapomniał o byłym premierze, czas pokazał, że wielu Polaków po dziś dzień docenia jego rządy, nie mówi o nim w czasie przeszłym. Wielu jego sympatyków mówiło dziś, że marzą o powrocie Tuska do kraju, widzą go w roli prezydenta Polski i przywódcy opozycji która odsunie od władzy PiS, Jarosława Kaczyńskiego i teatr jego marionetek. Okazuje się, że mnóstwo wyborców nie chce uczestniczyć w walce obozu PiS kontra antyPiS, że chcą czegoś innego. I tym innym jest na dzień dzisiejszy Donald Tusk. Wielu zawiodło się na Nowoczesnej, Kukiz’15 coraz bardziej urasta do rangi Piętaszka PiS-u, lewica w ogóle nie wie jak się odnaleźć nawet i poza Sejmem, zatem nic dziwnego, że były premier witany jest w kraju niemal jak zbawca.

Pragnąłbym zwrócić uwagę na pewien istotny szczegół: Donald Tusk nie potrzebuje ochrony, nie chodzi otoczony wianuszkiem smutnych panów w przeciwieństwie do Jarosława Kaczyńskiego. On się nie boi, nie unika kontaktów z Polakami, nie ucieka przed członkami sekty smoleńskiej. Próżno było dziś szukać na Dworcu Centralnym Antoniego Macierewicza czy Jarosława Kaczyńskiego, jeden i drugi nie mieliby zresztą odwagi, by spojrzeć w oczy Donaldowi Tuskowi.

fot. flickr

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Paweł Krysiński

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie