Polityka i społeczeństwo

Urażona duma Krystyny Pawłowicz. Prawicowa prasa oburzona jej przegraną w sądzie znalazła pretekst do nagonki

Pawłowicz przegrywa w sądzie z Moniką Olejnik. Prawicowa prasa oburzona. Szykuje się niezła nagonka?
fot. flickr/P.Drabik/Shutterstock/MediaPictures.pl

Sąd Apelacyjny w Warszawie zadecydował dziś, że Monika Olejnik nie musi przepraszać posłanki Prawa i Sprawiedliwości Krystyny Pawłowicz, za podanie przez Olejnik w 2014 roku informacji, że parlamentarzystka PiS miała się w Sejmie obraźliwie zwracać do innych posłów, w tym do ówczesnego marszałka Radosława Sikorskiego. Tym samym warszawski sąd nie uwzględnił apelacji Pawłowicz, która może jeszcze co prawda wnosić kasację do Sądu Najwyższego.

Ogromne oburzenie prawicowej prasy wywołał fakt, że Sąd Apelacyjny w Warszawie dał wiarę wersji wydarzeń przedstawionej przez Janusza Palikota i Andrzeja Rozenka, wówczas posłów ruchu Palikota… a nie trzem posłankom PiS.

Niezależna przedstawiła sprawę tak, jakby rozstrzygnięcie od początku było ukartowane, oczywiście na niekorzyść Pawłowicz.

Jak donosi proPiSowskie medium: “W felietonie dla „Gazecie Wyborczej” Olejnik napisała, że Pawłowicz w grudniu 2014 r. krzyczała na sali Sejmu do posłów i marszałka Radosława Sikorskiego: „Ty chamie, stul pysk!” i „Zamknij ryj!”. Poseł pozwała ją za to o ochronę dóbr osobistych, żądając przeprosin.

Nie od dziś wiadomo, że zdaniem polityków partii rządzącej jak i przychylnych im mediów, nie może być tak, że sąd tak po prostu orzeka sobie nie po ich myśli. Stąd też można mieć pewność, że atak na wymiar sprawiedliwości przybierze w najbliższych dnia wyłącznie na sile. O to przecież chodzi w całej nagonce na sądy.

Swoją drogą znając “nieposzlakowaną opinię” Krystyny Pawłowicz, mając do wyboru jej twierdzenie albo zdanie kogokolwiek innego, należałoby raczej przyznać rację przeciwnikowi pani poseł. Pawłowicz wielokrotnie wsławiła się chamskimi i niekulturalnym wypowiedziami pod adresem innych parlamentarzystów. W pewnym sensie posłanka jest sama sobie winna.

Na mocy orzeczenia posłanka PiS ma zwrócić Monice Olejnik 3200 złotych, tytułem kosztów procesu. Choć w tym wypadku większą stratą będzie zapewne urażona duma…

fot. flickr/P.Drabik/Shutterstock/MediaPictures.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie