Po godzinach

TVP cenzuruje wypowiedź Cejrowskiego. Cięte słowa dziennikarza nie spodobały się władzy?

Częstym gościem Michała Rachonia w wieczornych rozmowach w programie „Minęła 20” w TVP Info jest ostatnio znany podróżnik Wojciech Cejrowski. Choć sam jest osobą bardzo kontrowersyjną to jego ostra i często bezkompromisowa krytyka poprzedniej władzy w Polsce sprawia, że stał się dyżurnym komentatorem wydarzeń w polskiej polityce, i choć przedstawiany jest jako wielki polski patriota, sam wiele lat temu zrzekł się polskiego obywatelstwa i przyjął paszport Ekwadoru.

Kilka dni temu komentował kwestię ogłoszenia porozumienia Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej w sprawie wspólnej kandydatury na prezydenta Warszawy. W swoim stylu wyjaśniał dlaczego dotychczas stojące przeciwko sobie partie zdecydowały się przedstawić wspólnego kandydata w wyborach, zwłaszcza po przypomnieniu przez prowadzącego program, że przecież Paweł Rabiej był nawet gotowy się założyć, że kandydat PO nie wygra wyborów w stolicy.

Cejrowski mówił, że nie jest tym zdziwiony, bowiem jego zdaniem Nowoczesna powstała jako „zabezpieczenie sobie tyłów” na wypadek rozpadu Platformy Obywatelskiej, ich kłótnie są tylko na pokaz a animozje być może są tylko między liderami. Doły partyjne, jego zdaniem, są całkowicie obojętne w jakiej partii będą, byle tylko mieć dostęp do stołków.

Udający zaciekawienie Michał Rachoń spytał zatem, jaka zdaniem Cejrowskiego jest różnica między PO a Nowoczesną. Gość programu odpowiedział:

„Jakby Pan obserwował przepływy ludzi między tymi partiami, to widać, że oni się siebie nawzajem nie brzydzą. Wcześniej był tu, później był tu, oni się kolegują, to jest jedna grupa wielka. Są też cyniczni w dążeniu do celu swojego, to nie jest grupa ideowa”.

I tu pojawia się ciekawa kwestia, bowiem tej wypowiedzi w TVP nie wyemitowano, co wyraźnie niezadowolony z tego faktu zakomunikował sam Cejrowski na swoim kanale YouTube.

Komentarze pod filmem wskazują, że widzowie nie rozumieją dlaczego wypowiedzi Cejrowskiego zostały ocenzurowane, gdyż generalnie zgadzają się z tezami przez niego postawionymi. Odpowiedź jest jednak bardzo prosta.

Otóż manifest o bezideowości opozycji i o tym, że „im tam na dole jest wszystko jedno” równie dobrze mogłoby się odnosić do wielkiej reprezentacji polityków PZPR w Prawie i Sprawiedliwości. Cyniczni, bezideowi, połączeni jedynie chęcią osiągania korzyści w znajdywaniu się blisko środowiska rządzącego. Takie osoby jak Stanisław Piotrowicz, Wojciech Jasiński czy ostatnio nawrócony na PiS Jacek Saryusz Wolski nie są wcale ideowcami czy gorliwymi wyznawcami „dobrej zmiany”. Po prostu teraz najbardziej kasa im się zgadza.

Źródło: YouTube

fot. Shutterstock/Sopotnicki

POLUB NAS NA FACEBOOKU

 

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński – Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera – @KuczynskiM

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie