Polityka i społeczeństwo

Tomasz LiS wbija Bugale mocną szpilę. Internauci śmieją się do rozpuku

Ewa Bugała, trzeciorzędna reporterka TVP, która swój błyskawiczny awans zawdzięczała czystkom kadrowym u publicznego nadawcy oraz całkowitemu podporządkowaniu ideologicznej linii partii, równie błyskawicznie zrezygnowała z pracy w PKN Orlen z powodu „bezprecedensowej, brutalnej fali hejtu i niesprawiedliwych ataków”. Nad losem zatwardziałej propagandzistki pochylił się nawet sam Bartłomiej Misiewicz, równocześnie nawiązując do wątku autobiograficznego: „[…] bardzo duże są siły w Polsce, które nie pozwolą młodemu pokoleniu, “bez pleców” pracować uczciwie na rzecz Ojczyzny. Warto tych krzykaczy zapamiętać – jeszcze nie raz się objawią…”

Lukratywny awans, spowodowany konfliktem z prezesem Kurskim był słusznie krytykowany nawet przez prawicowych publicystów. Bugałę musiało zaboleć, kiedy Piotr Semka porównał ją z Misiewiczem. Wobec tak wyrażonej „brutalnej fali hejtu”, reporterka zagroziła reakcją prawników państwowej spółki paliwowej.

Zamieszanie wokół osoby Ewy Bugały skomentował bardzo trafnie dziennikarz Tomasz Lis.

Prosta sprawa, widocznie nie oglądała, skoro w czasie „Wiadomości” przebywała po drugiej stronie ekranu, w pracy.

Komentujący wpis internauta słusznie wytknął „heroizm” pani Bugały, przedstawiający się w rezygnacji z odpraw po ciężkiej, zakończonej po dwóch dniach pracy.

Ewa Bugała żaliła się na „hejt” kwestionujący jej kompetencje oraz wypominający jej młody wiek. Społeczne oburzenie awansem wykracza daleko poza jej osobę. W Polskę poszła wieść, że opłaca się ślepo służyć władzy, że posłuszeństwo zostanie sowicie wynagrodzone. Powrócił temat „Misiewiczów”.

Ewa Bugała, manipulantka, autorka propagandy w tępym wydaniu, myli krytykę z internetową mową nienawiści. Jeśli wśród komentarzy rzeczywiście znajdowały się takie, które niesłusznie godziły w osobę dziennikarki, można powiedzieć, że zasmakowała tego, czym się posługiwała przez ostatnie dwa lata pracy w TVP.

fot. youtube/wiadomosci.tvp.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie