Polityka i społeczeństwo

Szykuje się spektakularna klęska ministra Macierewicza

Szykuje się spektakularna klęska ministra Macierewicza
fot. P.Tracz/KPRM

W najbliższy wtorek, 15 sierpnia 2017 roku odbędzie się w Warszawie wielka defilada wojskowa z okazji Święta Wojska Polskiego. Będzie to niepowtarzalna okazja, by pokazać światu, że polska armia pod rządami ministra Antoniego Macierewicza i prezydenta Andrzeja Dudy ma się dobrze. Jednak czy naprawdę mamy powody do dumy?

Pochwalimy się 60 statkami powietrznymi, w tym myśliwce F-16 i MiG-29, samoloty Su-22, C-130 Hercules i C-295 CASA. Nie zabraknie śmigłowców, w tym m.in. Mi-24 i SW-4. Na ziemi zobaczymy z kolei oddziały piesze i zmechanizowane, m.in. z 6. Brygady Powietrznodesantowej, 10. Brygady Logistycznej oraz 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. Na defiladzie przemaszerują także żołnierze wojsko NATO, m.in. z USA, Kanady i Wielkiej Brytanii. Jeśli chodzi o sprzęt ciężki, to nie zabraknie wielu różnych pojazdów (ma być ich w sumie ok. 170). Będą to m.in. czołgi Leopard, PT-91 Twardy, armatohaubice Dana i Krab, amerykańskie Strykery oraz Rosomaki.

Z założenia parada ma być manifestacją siły polskiego wojska i dobrej zmiany, jaką wprowadził w armii szef MON. Wiadomo, telewizja publiczna z propagandową precyzją chwalić będzie kierunek modernizacji armii, jaki obrał Antoni Macierewicz i zapewniać będzie tę coraz mniejszą publikę publicznych mediów, że nigdy z polską armią nie było tak dobrze jak teraz. Problem jednak w tym, że ta modernizacja wciąż bardziej pozostaje w sferze zapowiedzi niż konkretnych działań. Wydatki na wojsko faktycznie zwiększyliśmy i jako wciąż jedni z nielicznych wypełniamy wymagania NATO, by na obronność wydawać powyżej 2% PKB, jednak regularnie pojawią się słowa krytyki, że te pieniądze wydawane są źle lub wręcz przejadane na bieżące wydatki, kompletnie nie związane z potrzebami naszej armii.

W pomorskim wydaniu Gazety Wyborczej, 11 sierpnia pojawił się artykuł w którym Mikołaj Chrzan podsumowuje proces modernizacji polskiej armii, zarządzanej przez ministra Macierewicza. I bynajmniej nie wypada on dla szefa MON zbyt korzystnie.

Prezentowane podczas defilady wojska to wciąż sprzęt odstający pod wieloma względami od wojsk nowoczesnych, jakimi dysponują największe armie świata. Ostatnie zakupy dla wojska o jakich było głośno w mediach to nie żadne nowe zestawy rakietowe, nie modernizacja lub zakup nowych, wciąż tak oczekiwanych śmigłowców (na które po zerwaniu kontraktu z Airbusem wciąż nie rozpisano nawet przetargu) ani nie wzmocnienie polskiej floty wojennej.

Ciekawe, czy podczas parady minister zaplanował przemarsz weekendowego wojska obrony terytorialnej, którego żołnierze defilować będą nierównym krokiem z miotaczami ulotek z propagandowym przesłaniem, że armia za Macierewicza pokona każdego przeciwnika. To byłby uroczy widok, jednak raczej nie ma co na niego liczyć. Może chociaż były rzecznik Bartłomiej Misiewicz się pokaże. W końcu jako odznaczony medalem za zasługi dla obronności kraju, jest najlepszym przykładem w jakim kierunku zmierza polska armia.

fot. P.Tracz/KPRM

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie