Polityka i społeczeństwo

Mocny wywiad z policjantem ochraniającym miesięcznice. Służby ofiarą PiS

Mocny wywiad z policjantem ochraniającym miesięcznice. Służby ofiarą PiS
Fot. Shutterstock

Wydarzenia towarzyszące tzw. miesięcznicom smoleńskim budzą wielkie społeczne emocje. Obie strony sporu nie potrafią się coraz częściej pohamować, co powoduje, że zaczynają obrzucać siebie nawzajem najgorszymi obelgami i oskarżeniami. Jednak, o czym mało myślimy w tej atmosferze politycznej wojny, ofiarami wziętymi w krzyżowy ogień obu stron stali się policjanci. Służby mają obowiązek egzekwować prawo i zapewnić bezpieczeństwo obywateli. Z tego powodu służby muszą chronić, bądź co bądź legalne, miesięcznice, za co gniew sprowokowany przez działania ekipy rządzącej skupia się następnie na niewinnych niczemu policjantach. Czy słusznie?

Na portalu wp.pl ukazał się wywiad z policjantem biorącym udział w zabezpieczaniu „miesięcznic” na Krakowskim Przedmieściu, który obrazuje ciężkie położenie ludzi, którzy zdecydowali się na służbę w policji.

W wywiadzie policjant wyraźnie zaznacza, że służba podczas ochrony Marszu Pamięci nie jest dla niego ani zaszczytem, ani przyjemnością. Nie odpowiada mu, że musi uczestniczyć w festiwalu hipokryzji, która, w różnym stopniu, daje znać o sobie po obu stronach barierek, ponoć przywożonych na miejsce z odległego Wrocławia. Z jednej strony widzi polityczny wiec, z instrumentalnych tylko powodów nazywany zgromadzeniem religijnym, a z drugiej strony osoby z demokratycznymi hasłami na sztandarach zakłócających legalny marsz. Szczegółowo wymienia sytuacje, w których powinien interweniować, jednak musi pamiętać, że każdy jego ruch obserwowany jest przez ogólnopolskie media. Presja tego szczególnego wydarzenia może godzić w jego osobiste bezpieczeństwo, jak i prestiż apolitycznej z zasady formacji.

Jakkolwiek nie odnieślibyśmy się do zarzutów policjanta, powinniśmy postarać się zrozumieć jego położenie. Służby działają w oparciu o prawo, a ono reguluje kwestie zgromadzeń w taki sposób, że można demonstrować w sprawach, z którymi nawet 90% społeczeństwa może się nie zgadzać, tak było nawet przed rządami PiS. Nie mniej jednak obowiązkiem policji jest zapewnienie bezpieczeństwo demonstracji niezależnie jak bardzo w swej formie jest ona skandaliczna.

Atakowanie  policjantów niestety jest niczym innym jak dawaniem się wciągnąć w grę na zasadach PiS. Przykład słownej agresji na policjanta udzielającego wywiadu jakim jest porównywanie jego służby do działań milicji za czasów słusznie minionych skłania do refleksji, czy właśnie taki konflikt społeczny nie jest po myśli Kaczyńskiego. Powinniśmy przemyśleć, czy prezes nie jest przypadkiem zadowolonego z faktu, że społeczeństwo się radykalizuje, a Polacy nienawidzą Polaków. Zradykalizowani, z obu stron, możemy dać się wciągnąć w amok nieracjonalnych, głupich posunięć – głupich decyzji.

O możliwych konsekwencjach dalszego podgrzewania sporu również wspomniał policjant:

Myślisz, że jakby was tam nie było, to ludzie by go [Kaczyńskiego] zaatakowali?

Nie wiem, czy zaatakowałby konkretnie jego. Myślę, że bardziej siebie nawzajem. Raz, kiedy nas obrażali, pomyślałem, co by się stało, gdybyśmy stamtąd poszli, usunęli bariery, zostawiając jedną i drugą stronę, sam na sam. I wyobraziłem sobie stado dzików, które biegną na siebie nawzajem… bo to by dokładnie tak wyglądało. I wiesz co? Przez moment mi się ta wizja podoba, bo gdyby zaczął się prawdziwy dym, może ludzie docenili naszą pracę.

To wszystko jasne… Nasza sprawa jest słuszna, rząd nie ma racji, działa bezprawnie i nie ma co do tego wątpliwości. Ba! Oni też doskonale zdają sobie z tego sprawę. Spróbujmy więc nie wciągać się w wir agresji, byleby tylko przeszkodzić w demonstrowaniu ludziom niepodzielającym naszych poglądów.  Agresja i nienawiść jest w interesie Kaczyńskiego. Być może by stawić opór tym, którzy z słowa „solidarność” wypaczyli jakiekolwiek znaczenie trzeba czasem przyhamować.

Źródło: Wirtualna Polska

Fot. Shutterstock/Rafal Olechowski

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie