Polityka i społeczeństwo

Szokujące zarzuty funkcjonariuszek. Czy w policji działa zorganizowana grupa przestępcza?

Dzisiejszy „Fakt” informuje o zaskakujących doniesieniach  do prokuratury, które złożyły funkcjonariuszki policji. Sprawa ma związek z z rzekomo sfałszowanymi donosami, mającymi na celu skompromitowanie byłego szefa Komendy Głównej Policji, mł. isp. Andrzeja Krajewskiego. Mimo iż został z wielką pompą przedstawiony na to stanowisko przez szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka, to zaledwie po miesiącu został zmuszony do rezygnacji. Pojawiły się bowiem bardzo mocne zarzuty pod jego adresem dotyczące mobbingu, molestowania seksualnego oraz malwersacji finansowych. Dziś okazuje się, że te donosy mogły być sfałszowane głównie po to, by pozbyć się Krajewskiego ze stanowiska.

W miniony poniedziałek pojawiły się w Prokuraturze Krajowej zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa fałszerstwa dokumentów. Autorką jednego z nich jest podinsp. Jagoda K., a drugiego – nadkom. Karolina C. (dane policjantek zmieniono). Obie są funkcjonariuszkami tajnego wydziału Komendy Stołecznej Policji. Informują w zawiadomieniu, że w siedzibie Biura Spraw Wewnętrznych KGP (to taka policja w policji) zostały zapoznane z… ich własnymi pisemnymi doniesieniami na insp. Krajewskiego. Zarzuty?

Pierwsza „w swoim” donosie opisuje rzekomą defraudację pieniędzy z funduszu operacyjnego. W donosie Karoliny C. pojawia się jeszcze zarzut molestowania seksualnego. Oficerowie BSW pokazali funkcjonariuszkom, że pisma są podpisane ich nazwiskami. Jednak gdy je zobaczyły, stwierdziły, że żadnych donosów nigdy nie pisały!

Kto miałby je sfałszować i po co? Funkcjonariusze BSW jakoś nie palą się, by to wyjaśnić. Jagoda K. w piśmie do prokuratury jasno wskazuje motywy. „Wiadomym mi jest, że powyższe doniesienie w sposób istotny przyczyniło się do odwołania fałszywie pomówionego Andrzeja Krajewskiego z zajmowanego stanowiska Komendanta Stołecznego Policji”.

„Jako sprawców (…) podejrzewam działającą w szeregach Policji zorganizowaną grupę przestępczą, której celem jest zakłócenie i uniemożliwienie prawidłowego funkcjonowania organu państwowego jakim jest Policja” – możemy przeczytać w zawiadomieniu Karoliny C. do prokuratury.

Zaskakująca jest indolencja Biura Spraw Wewnętrznych, które bagatelizuje sprawę. Tym bardziej, że z powodu różnego rodzaju anonimowych donosów niszczone są kariery wielu dobrych i zasłużonych funkcjonariuszy, nawet mimo braku formalnych zarzutów z nich wynikających. Jeśli w policji działa zorganizowana, nieformalna grupa, która eliminuje niewygodnych policjantów, to Mariusz Błaszczak powinien tą sprawą zająć się w pierwszej kolejności. Zaskakujące, że sam nie boi się zostać ofiarą takich donosów. Chyba powinien, prawda?

Źródło: Fakt

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński – Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera – @KuczynskiM

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie