Polityka i społeczeństwo

Sondaże sondażami, ale tego PiS nie wytrzyma

Sondaże sondażami, ale tego PiS nie wytrzyma
fot. Michael Wende/ Shutterstock

Przecierałem oczy ze zdumienia i niedowierzania  czytając wyniki najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Ipsos dla Oko.press. Miałem wrażenie, że właśnie otrzymałem wiadomość z alternatywnego świata (fani Twin Peaks zrozumieją w mig, o co chodzi), z jakiejś istniejącej w zaświatach „Czarnej Chaty”. Bo oto okazuje się, że Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na poparcie 40% Polaków (sic!), co jest najlepszym wynikiem partii rządzącej w historii badań prowadzonych przez ten portal. Zresztą proponuję jego dziennikarzom rezygnację z realizacji kolejnych, bo pesymizm wśród połowy narodu rośnie, a i kasy szkoda. No bo jak wytłumaczyć tak wysokie poparcie dla partii, która na każdym kroku walczy z wszystkich sił o to, by wszyscy ją znienawidzili? Jak wyjaśnić tak ogromną popularność ugrupowania, którego lider wyzywa swoich przeciwników politycznych od mord zdradzieckich? Czym zasłużyło sobie Prawo i Sprawiedliwość na przychylność tak wielu Polaków, skoro jak harwester niszczy demokrację, a tysiące ludzi protestują na ulicach (podobno skutecznie) przeciwko temu?

Okazuje się, że autorzy badania znaleźli wytłumaczenie tego niezwykłego zjawiska, choć lepiej byłoby spytać amerykańskich naukowców. Otóż winna jest dobra sytuacja gospodarcza, niskie bezrobocie i oczywiście 500 plus. Do tego dochodzi straszenie uchodźcami i granie symbolami narodowymi. Najbardziej dobrobyt jest odczuwalny w małych miejscowościach i na wsi wśród najmniej wykształconych. Mają oni w nosie Szyszkę, Misiewiczów czy Sąd Najwyższy. Ważne, że jest co włożyć do gara. Opozycja jest bez szans, choćby sklonowali nawet trzech Macronów. Ale skoro tak wysokie poparcie dla partii Kaczyńskiego oparte jest na fundamentach gospodarczych, to nie mam dla polityków PiS-u dobrych wiadomości. Te fundamenty w końcu runą i raczej wcześniej niż później, a to będzie oznaczać ich rychły koniec.

Ekonomiści mają ostatnio problem z emocjami obserwując to, co dzieje się w światowej, a zwłaszcza amerykańskiej gospodarce. Indeksy amerykańskiej giełdy biją rekordy, a prezydent Trump wszem i wobec chwali się kondycją gospodarki amerykańskiej. Szefowa FED-u, Janet Yellen stwierdziła niedawno, że nie spodziewa się kryzysu finansowego za swojego życia. Cieszy jej optymizm, lecz ekonomiści zaniepokojeni są tym, że obecny cykl koniunkturalny jest już dwa razy dłuższy niż średnia dla takich okresów. Stopy procentowe są na najniższych poziomach, co ogranicza możliwości reagowania w okresie ewentualnego kryzysu, a na świecie obserwuje się wzrost zainteresowania złotem wśród funduszy, Kruszec ten jest najlepszą inwestycją w czasie kryzysów finansowych. Coraz więcej ekonomistów pyta się nie czy, ale kiedy nadejdzie nieunikniony światowy kryzys. Wielu z nich obstawia przyszły rok.

Naturalnie chcielibyśmy uniknąć załamania gospodarki światowej a w konsekwencji polskiej, ale w czasie pokoju należy przygotowywać się na wojnę. Oczywiście PiS tego nie robi, i choć wpływy z podatków są rekordowe, a deficyt dzięki manipulacjom księgowym (odsuwanie zwrotów VAT-u firmom w czasie) jest na rekordowo niskim poziomie, to pieniądze wydawane są na socjal. Bez wątpienia fala uderzeniowa kryzysu światowego dotrze do Polski. Co wtedy się stanie? Zmaleją wpływy do budżetu, spadną inwestycje, inwestorzy zagraniczni wycofają się Z Polski a Polska dostanie figę z makiem w ramach pomocy od Unii Europejskiej, z która tak wojuje. Zabraknie kasy na socjal w tym 500 plus, załamie się system emerytalny i w konsekwencji wyborca PiS-u nie będzie miał co włożyć do garnka. I tego Kaczyńskiemu nie wybaczy. Potrafię wyobrazić sobie na ulicach tysiące protestujących ludzi, którym zaprzestano płacenia 500 plus. Upadek rządu będzie natychmiastowy.

Oczywiście nie życzę takiego scenariusza Polsce, jednakże musimy mieć świadomość tego, że dobra koniunktura nie trwa wiecznie. A efektem ubocznym jej końca będzie upadek PiS-u.

Źródło: Oko.press

fot. Michael Wende/ Shutterstock

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Crowd Media

Redakcja Crowd Media – walimy prosto z mostu, nie boimy się nazywać rzeczy po imieniu. Dołącz do nas. Zarejestruj się i dodaj swój artykuł.

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie