Polityka i społeczeństwo

Solidarność chce “dokręcenia śruby” młodym przedsiębiorcom. Powód jest absurdalny

Solidarność właśnie weszła w spór ideologiczny z parlamentarną opozycją. Platforma Obywatelska wyszła bowiem z inicjatywą zwolnienia ze składek na ZUS i NFZ przedsiębiorców do 24 roku życia. Od 25 roku życia miałaby natomiast przez dwa lata obowiązywać preferencyjna stawka 20% standardowego wymiaru składki. Jest to interesujący projekt w debacie o tym, jak państwo powinno wspierać przedsiębiorczość, ponieważ elity polityczne słyną głównie z utrudniania, a nie ułatwiania życia firm. Propozycja ta oburzyła niespodziewanie jednak “Solidarność”, która obniżenie podatków młodym przedsiębiorcom uznała za działanie szkodliwe.

Związkowcy wyszli jednak z co najmniej absurdalną argumentacją dla swojego sprzeciwu. Solidarność nie jest zmartwiona tym, że Polska nałożyła olbrzymie obciążenia na początkujących przedsiębiorców, niewidziane w gronie państw rozwiniętych, do których przecież aspirujemy. Związek zawodowy martwi się o… przyszłość emerytalną przedsiębiorców, którzy nie oddając ostatniego grosza ZUS narażą się za pół wieku na niższe świadczenia. Związkowcy oderwali się tym samym zarówno od rzeczywistości jak i od swoich obowiązków stania na straży praw pracowniczych. Niezrozumiała jest bowiem sytuacja, kiedy organizacje pracownicze stają po stronie wyższych podatków, czyli niższych wynagrodzeń oraz sytuacji prawnej, która kosztuje gospodarkę utratę dziesiątek tysięcy miejsc pracy każdego roku. Jeśli bowiem nowo otwarta firma nie utrzyma się na rynku, to przestanie odprowadzać jakiekolwiek składki, czyli w ostatecznym rozrachunku budżet straci podwójnie – w postaci niższej składki ZUS oraz niższych wpływów z podatków od konsumpcji – czyli VAT.

W Polsce nie ma jeszcze rozwiniętej kultury przedsiębiorczości, co może wyjaśnić postawę związku. Niestety ma to bolesne konsekwencje, ponieważ przedsiębiorcza inicjatywa jest przede wszystkim formą poprawy własnego losu i umocnienia swojej pozycji na rynku pracy. Grając przeciwko niezależności i podmiotowości młodych ludzi Solidarność wspiera system korporacyjny, gdzie szary obywatel ma być tylko robotnikiem najemnym w filiach światowych gigantów.

Wiara Solidarności w system emerytalny także zadziwia, chociaż logika przestaje tu zawodzić w momencie, kiedy uzmysłowimy sobie powiązania związku z partią rządzącą, co czyni ich wspólnym interesem mamienie Polaków wypłacalnością ZUS. Prawda jest jednak taka, że odprowadzone składki będą za pół wieku ostatnią rzeczą, jaka będzie decydowała o wysokości emerytur. Bez zmian trendów demograficzno-gospodarczych, jeśli emerytury jakiejkolwiek jeszcze będą, to będą równe dla wszystkich i to na głodowym poziomie. Tymczasem przedsiębiorca, który odniósł sukces, nie musiałby liczyć na jałmużnę państwa i sam mógłby zabezpieczyć się znacznie skuteczniej na starość. Takie długoterminowe rozumowanie wykracza jednak poza strategię związków zawodowych.

Solidarność boi się “utrudnień w uzyskiwaniu przez młode osoby statusu pracownika” i rozwoju fałszywego samozatrudnienia, do czego zachęcać będą niższe koszty. Problem w tym, że tzw. fałszywe samozatrudnienie jest atrakcyjną opcją tylko dlatego, ponieważ przepisy prawne są tak bardzo opresyjne wobec standardowych form zatrudnienia. Solidarność zamiast dążyć do ulżenia wszystkim pracownikom woli dokręcanie śruby tym, którzy jeszcze wymknęli się chciwej ręce fiskusa. Tym samym związek zawodowy stał się najlepszym przyjacielem organów podatkowych, a nie pracowników, których swoimi działaniami wpędza w rosnącą opresję państwa.

Źródło: pb.pl

fot. Shutterstock/Tomasz Bidermann

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie