Polityka i społeczeństwo

Skandaliczny atak byłego posła Kukiz’15 na opozycję. Przekroczono kolejną granicę

Były poseł Kukiz’15 Adam Andruszkiewicz słynie z ostrych ataków wobec opozycji, jak i kuriozalnych wypowiedzi medialnych. Tym razem parlamentarzysta po raz kolejny zaszokował opinię publiczną. Adam Andruszkiewicz w wywiadzie dla Telewizji Republika nie tylko podtrzymał retorykę o nowej Targowicy, ale posunął się krok dalej stwierdzając:

“Niemiecka ambasada ma w Polsce czyste ręce. Brudne sprawa załatwia za nią PO”

Są to uwłaczające słowa dla posła polskiego Sejmu. Debata publiczna nie wymaga zgadzania się ze sobą, ale wymaga pewnego minimalnego poziomu wzajemnego szacunku. Kiedy mówi się o załatwianiu “brudnych spraw” Niemiec przez opozycję, to nie ma już miejsca na dialog, jest tylko konfrontacja. Jesteśmy “my” vs “oni”, każde słowo od “nas” jest prawdą, każde od “nich” jest kłamstwem. To elementarz manipulacji stosowanych przez tych, którym marzy się pełnia niczym nie ograniczonej władzy.

Powyższa wypowiedź była elementem dłuższego wywodu posła, który próbował  udowodnić tezę, że Polska pada nieuzasadnionej agresji ze strony Niemiec. Nie mogło oczywiście zabraknąć wątku spisku, w ramach którego ze wszystkich stron trwają wrogie działania przeciw naszemu państwu, połączonego z kolejną próbą zaklinania rzeczywistości:

“My sami nie atakujemy Niemiec. Robimy swoje, chcemy przemeblować własną ojczyznę. Niemcy rozgrywają sprawę nieładnie, bo posługują się totalną opozycją w Polsce. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Każda ambasada załatwia również trudne sprawy w kraju w którym się mieści.”

Przykre jest patrzenie jak środowisko PiS, do którego mimo braku legitymacji partyjnej poseł należy, wpiera Polakom fałszywy obraz rzeczywistości, twierdząc że nie ponosi za obecną sytuację żadnej odpowiedzialności. Czasami niektórzy posłowie opozycji potrafią powiedzieć słowa, które nie powinny paść z ust reprezentantów państwa polskiego, jednak nie zmienia to istoty rzeczy, że to rząd jest kreatorem polityki zagranicznej, w której nie zrobił nic, aby sporu uniknąć, a wręcz przeciwnie, starał się go do celów polityki krajowej podgrzewać.

Andruszkiewicz nie omieszkał także nie skomentować udziału Róży Thun, europosłanki PO, w roli głównej w filmie “Polska stoi przed próbą – kobieta walcząca o swój kraj” produkcji publicznej niemieckiej stacji telewizyjnej ZDF. Poseł opisał sytuację następująco:

“Jeśli pani Thun myśli, ze jest ważna, że jest w niemieckiej telewizji to się myli. Jest przedmiotem, który służy np. do nałożenia sankcji. To przykre, że została wybrana do Parlamentu Europejskiego głosami Polaków, zarabia za to wielkie pieniądze i pluje na Polskę. To zachowanie rodem z XVIII wieku.”

Weszliśmy jak widać niestety w fazę, gdzie każde działanie niezgodne z linią władzy będzie uważane za zdradę i chodzenia na pasku zagranicy. Aby przeciwstawić się takiej narracji trzeba zacząć sukcesywnie wybijać z ręki kolejne propagandowe narzędzia rządzących.

W tym przypadku kłamstwa i manipulacje Andruszkiewicza są o tyle trudne do obalenia, ponieważ udział europosłanki w wyżej omawianej produkcji jest faktycznie kontrowersyjny. Film pokazuje bowiem sytuację w Polsce i nasze społeczeństwo w bardzo negatywnym świetle, które bez znajomości szerszego kontekstu sytuacji w naszym kraju może umacniać negatywne stereotypy. Jednakże produkcja wbrew temu, co twierdzi prawica, nie przedstawia nieprawdy. Trzeba też mieć na uwadze, że polskie społeczeństwo w większości nie akceptuje krytykowania Polski na forum międzynarodowym przez naszych reprezentantów.

Niezależnie od intencji europosłanki, film stał się perfekcyjnym narzędziem w rękach rządu w polityce krajowej, jak i przeciwników rządu w Europie, ale nie przysłużył się natomiast w jakikolwiek sposób samej opozycji w jej trudnej walce z zapędami władzy. Z tego powodu można rozpatrywać go w kategorii politycznego błędu z całej grupy posunięć, których opozycja powinna unikać, aby wygrać z PiS następne wybory. Aby wygrać z manipulacjami i propagandą władzy opozycja musi unikać zagrań, którymi sama będzie dawać przeciwnikowi amunicję do ataków politycznych. Wtedy kolejne kłamstwa osób pokroju Andruszkiewicza będą okazywały się strzałem w kolano, ponieważ bardzo łatwo będzie można wykazać, że nie mają oparcia w faktach. Wtedy cała machina propagandy TVP z tygodnia na tydzień zacznie tracić na spójności, a droga do erozji obecnej władzy stanie otworem.

Źródło: telewizjarepublika.pl

fot. Wikimedia

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Piotr Lipiński

Absolwent Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W wolnym czasie działacz pozarządowy. Interesuje się polityką i ekonomią.

Media Tygodnia

Ładowanie