Polityka i społeczeństwo

Rzeź Aleppo i zawieszenie broni. Czy to koniec tragedii?

Aleppo

Na naszych oczach upada Aleppo, będące jeszcze przed wojna domową największym miastem Syrii. Kiedy po miesiącach walk siły rządowe przełamały obronę opozycji, świat obiegły wieści o szokujących aktach zemsty sił reżimu. We wschodnim Aleppo dochodziło do aresztowań i pozasądowych egzekucji osób podejrzanych o sprzyjanie rebeliantom. Kiedy do światowych mediów dotarły wiadomości o zabiciu przez siły rządowe ponad 80 przypadkowych cywilów, fala potępienia zaowocowała zwołaniem nadzwyczajnej Sesji ONZ i podjęcia rozmów miedzy walczącymi stronami. Syryjski rząd i Rosja zgodziły się na zawieszenie broni w celu umożliwienia ewakuacji cywilów i wojsk opozycji z kontrolowanych przez nich terenów.

Zawieszenie broni i ewakuacja miała wejść w życie o 5 w nocy czasu miejscowego. Walki w mieście zostały zakończone, jednak od tego czasu pojawiają się doniesienia, że ewakuacja uległa istotnemu opóźnieniu, prawdopodobnie w wyniku celowego działania sił rządowych. Czy możemy spodziewać się  końca ludzkiego dramatu w Syrii?

Niestety taki scenariusz jest mało prawdopodobny. Cierpienia i bezwzględność wojny rodzi nienawiść. Ta nienawiść rosła po obu stronach konfliktu przez lata. Setki tysięcy zabitych i miliony uchodźców są zasługą zarówno reżimu jak i opozycji, które prowadziły wojnę w sposób bezwzględny. Wiele ugrupowań rebelianckich swoimi metodami nie odbiega zbyt daleko od ludobójczych standardów państwa islamskiego, z egzekucjami cywilów czy mordami na mniejszościach religijnych włącznie, dlatego zwolennicy prezydenta Baszszara Al-Asada uważają całą opozycję za terrorystów i chcą doprowadzić do jej całkowitej eliminacji. Jednak problem pojawia się przy określeniu kto jest wrogiem? Kiedy przemoc wymyka się spod kontroli nie można mówić już o rozsądku. Dla sił rządowych nie trzeba być żołnierzem, wystarczy zwykle podejrzenie czy bycie członkiem ratujących ludzi spod gruzów Białych Hełmów. Białe Hełmy, które zyskały międzynarodowe uznanie, są  oskarżane przez Asada o bycie propagandową tubą zachodniego wywiadu, bazując m. in. na tym, że założył je brytyjski wojskowy, a finansują w znacznej mierze Stany Zjednoczone, przez co nie traktuje się ich jak cywilów.

Wczorajsza tragedia Aleppo była tylko echem rzezi, w której od wielu lat obie strony mają krew na rękach.

Wojny nie możemy postrzegać w czarno białych barwach, klęska opozycji doprowadziła do euforii w zachodnim Aleppo i wielu innych miastach Syrii, gdzie mieszkańcy poczuli nadzieję na rychłe zakończenie wojny i powrót bliskich z frontu do domu. Ostatnie tygodnie to nie były tylko bombardowania Aleppo, ale także używanie cywili jako żywych tarcz przez opozycję o czym donosił m. in. eparcha Aleppo Antoine Audo (zwierzchnik kościoła Chaldejskiego w Syrii). Olbrzymi tragiczny bilans wojny wynika z jej długości, dlatego rząd w Damaszku tak usilnie stara się w ostatnim czasie zakończyć konflikt. Dotychczasowe zawieszenia broni nie przetrwały, ponieważ choć były dyktowane teoretycznie przesłankami humanitarnymi, to w rzeczywistości dawały czas opozycji na uzupełnienie strat w żołnierzach i uzbrojeniu, co w ostatecznym rozrachunku tylko wydłuża wojnę. W związku z tym w Syrii najprawdopodobniej intensywne walki zostaną wkrótce wznowione, tym bardziej, że mimo utraty Aleppo znaczna część kraju jest wciąż pod kontrolą opozycji.

Jedyna możliwość na szybkie zakończenie tragedii w Syrii leży w negocjacjach pokojowych. Problem w tym, że takie rozmowy wymagają od obu stron ustępstw, na które nie są niestety gotowe. Obojętnie od wyniku politycznych rozgrywek mieszkańcy Syrii, a zwłaszcza Aleppo będą potrzebowali pomocy przy odbudowie swoich domów, dlatego powinniśmy wspierać organizacje humanitarne działające w regionie, ponieważ w ten sposób możemy realnie wesprzeć Syryjczyków w odzyskaniu swojego życia.

fot. EPA/SANA News

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Tagi

Piotr Lipiński

Absolwent Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W wolnym czasie działacz pozarządowy. Interesuje się polityką i ekonomią.

Media Tygodnia

Ładowanie