Polityka i społeczeństwo

Rząd gotów otoczyć opieką tylko „prawdziwych” uchodźców

Rząd gotów otoczyć opieką tylko prawdziwych uchodźców
fot. flickr/KPRM

Rząd wydaje się nieco mięknąć pod presją rysujących się na horyzoncie kar za odmowę przyjęcia uchodźców, ale jest to gra pozorów. PiS nie może sobie pozwolić, by ulec presji brukselskim urzędnikom ku niezadowoleniu swojego elektoratu i nic w tym dziwnego. Do urn nie chodzą i nie oddają głosu na partię Kaczyńskiego panowie Schulz, Juncker czy Tusk, głosują za to przeciwnicy uchodźców i tych jest w naszym kraju zdecydowana większość.

W poniedziałek Jarosław Sellin przedstawił oficjalne stanowisko rządu w sprawie uchodźców. „Jeśli prawdziwy uchodźca pojawi się na granicy Polski, otrzyma opiekę”. Jest to interesująca koncepcja, ale niczego nie wyjaśnia i nic nie zmienia. Bo jaką opiekę PiS może zaoferować uchodźcy. Duszpasterską?  Przytomnie na słowa posła Sellina (niegdyś dobrego dziennikarza, który niepotrzebnie poszedł w ślady świetnych przed laty Wiesława Walendziaka i Krzysztofa Skowrońskiego nim związali się z prawicą) zareagował poseł Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczak :” Bardzo wiele mówi się o wartościach. Widzimy często polityków PiS- u, którzy klęczą na różnych mszach, czasem jest to Toruń, czasem jakieś inne miejsce, ale za tym nie idą wartości, które idą za chrześcijaństwem„. Poseł Tomczak pomimo kilkunastu miesięcy rządów dojnej zmiany nie dostrzega, jak wygląda jej katolicyzm, który jest jednocześnie katolicyzmem jej elektoratu: zapić, zaliczyć coś na boku, wtłuc żonie, zrobić awanturę sąsiadowi, gonić ciapatego, lać geja, żyć z cwaniactwa, robić interesy z księdzem, w niedzielę do kościółka i na tacę. Tacy ludzie nienawidzą nie tylko uchodźcy, ale i mających inny światopogląd, sympatie polityczne czy wyznanie.

W jaki sposób Jarosław Sellin zamierza rozpoznać prawdziwego uchodźcę? Podsuwam odpowiedź: to mogą zrobić tylko prawdziwi Polacy, najlepiej z pułku rozśmieszania wroga, czyli z macierewiczowej Obrony Terytorialnej. Zuchy pana ministra, dowodzeni przez niedocenionego Misiewicza, powinni wziąć potencjalnego uchodźcę na spytki i wycisnąć z niego kilka podstawowych informacji. Czy gotów jest wyrzec się swej wiary, nawrócić się na katolicyzm, słuchać Radia Maryja i oglądać Telewizję Trwam, brać udział w miesięcznicach smoleńskich, zwalczać opozycję i brać udział w prowokacjach wymierzonych w braci uchodźców? Kluczowe powinno być pytanie, czy wierzy w zamach smoleński. Po udzieleniu odpowiedzi twierdzących, delikwent zostałby otoczony opieką made in PiS. A jakby znał program PiS, to otrzymałby nawet fuchę w PZU.

fot. flickr/KPRM

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Paweł Krysiński

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie