Gospodarka

Rewolucja w Orlenie to nie koniec. Będą kolejne czystki w państwowych spółkach

W poniedziałek wieczorem rada nadzorcza PKN Orlen odwołała prezesa Wojciecha Jasińskiego i powołała na jego miejsce Daniela Obajtka. Zmiany w płockim koncernie zaczęły się w ubiegłym tygodniu, kiedy to ze stanowiskami pożegnało się kilku członków rady nadzorczej. Przetasowania wzmacniały pozycję ministra energii i Mateusza Morawieckiego. Tym samym Krzysztof Tchórzewski wygrał próbę sił z Wojciechem Jasińskim, który ze względu na bliskie stosunki z Jarosławem Kaczyńskim cieszył się dużą autonomią.

Dzisiejszy Fakt opisuje sylwetkę nowego prezesa Orlenu. Daniel Obajtek przeszedł szybką drogę od wójta Pcimia do prezesa jednej z największych spółek giełdowych w Polsce. Wójtem Pcimia był przez 9 lat i bez Jarosława Kaczyńskiego mógł w najgorszym przypadku mieć na swoim koncie wyrok skazujący za korupcję. Sprawa jednak została umorzona w czerwcu zeszłego roku po zmianie prokuratury. Miesiąc po wyborach został prezesem Agencji Restrukuryzacji i Modernizacji Rolnictwa. W lutym ubiegłego roku pociągnięto go w górę i wylądował na fotelu prezesa Energi z pensją 70 tys. zł. Teraz na jego konto będzie wpływało około 170 tys. zł.

Kulisy zmian opisuje Newsweek, Gazeta Wyborcza i Puls Biznesu, które zgodnie piszą, że może chodzić o przygotowanie gruntu pod budowę siłowni atomowej. Wojciech Jasiński nie miał zbyt wiele w sobie optymizmu do tego przedsięwzięcia, bo z kasy Orlenu musiałby zasilić inwestycję o brakującą kwotę. Sama budowa pochłonie około 40-50 mld zł, a koszty obsługi ewentualnego kredytu mogą wynieść drugie tyle. Stąd pomysł żeby PKN wyłożył część gotówki – pisze Newsweek. “Dlatego zarząd PKN od początku nie pałał do tego pomysłu entuzjazmem. I parł do wykorzystania nadwyżek finansowych na inne cele – ot, na przykład wykupienie od mniejszościowego akcjonariusza czeskiej firmy Unipetrol jego akcji.”. Wyborcza pisze, że na odwołanie Jasińskiego osobiście zgodził się prezes Prawa i Sprawiedliwości.

“Jasiński był atakowany, że zostawił na wielu znaczących stanowiskach ludzi z poprzednich rozdań. Ale dzięki temu miał świetne wyniki, bo to fachowcy” – cytuje swojego informatora Gazeta Wyborcza. W ciągu dwóch lat z 35 dyrektorów wykonawczych pracę straciła tylko jedna trzecia. Dzisiejszy Puls Biznesu pisze – “Dlaczego odwołano Obajtka? Bo jest czyścicielem. Jest bezwzględny, jeśli chodzi o usuwanie złogów. Orlen czeka rewolucja kadrowa” – tak gazecie odpowiedział jeden z menedżerów wywodzących się z PiS, nie kryjąc zadowolenia. Już pierwszego dnia nastąpiła fala wypowiedzeń, ale na pierwszy ogień nie poszli ludzie zatrudnieni za czasów PO – PSL.

Jest również inna teoria powtarzana od dwóch dni. Minęły dwa lata na ciepłych posadach, była ostatnio rekonstrukcja i spółki też należy przewietrzyć. Ten kto miał zarobić potężne pieniądze, już zarobił, teraz pora na nowych, którzy wyszarpią z gardeł spółek giełdowych sowite wynagrodzenia. Newsweek pisze, że podobne zmiany czekają PGNiG. Co by jednak nie pisać, tak czy siak poszło o ogrome pieniądze, bo olbrzymią kością niezgody jest właśnie wykupienie akcji Unipetrolu. Ta transakcja jest warta 4 miliardy złotych i tyle gotówki ma zostać w kraju. Na co dokładnie pójdą te pieniądze, jeszcze nikt nie wie. Mam nadzieję, że nie będzie musiał się tym w przyszłości zajmować prokurator.

Źródło: fakt, pb, wyborcza, Newsweek

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Bartosz Wiciński

Media Tygodnia

Ładowanie