Polityka i społeczeństwo

Przesłuchanie szefa Amber Gold miało odwrócić uwagę od innej gigantycznej afery

Przesłuchanie szefa Amber Gold przykryło inną wielką aferę
fot. flickr/KPRM

Czołówki wszystkich serwisów informacyjnych zarówno tych sympatyzujących z rządem, jak i tych do niedawna nazywanych mainstreamowymi, przez niemal cały dzień zalewały relacjami z przebiegu przesłuchania byłego szefa Amber Gold, Marcina P. Zgodnie z przewidywaniami, samo przesłuchanie miało realizować powzięty już podczas powołania przedmiotowej komisji cel, czyli grillowanie Donalda Tuska i jego syna. Choć przesłuchanie trwało ponad 6 godzin, pytań o samą piramidę finansową było zdecydowanie mniej niż pytań, których celem była próba udowodnienia istnienia ochronnego parasola nad szefem gdańskiej spółki. Sam Marcin P. okazał się bardzo sprawnym mówcą, był pewny siebie, momentami wręcz arogancki. Jeśli ktokolwiek oczekiwał, że będzie zachowywał się jak klasyczny “słup”, nic nieumiejący i nic niewiedzący, którego ktoś wsadził do Amber Gold i sterował nim z tylnego fotela, to srodze się zawiódł.

Należy pamiętać, że sprawa afery Amber Gold wciąż wywołuje bardzo duże emocje, zresztą podgrzewane przez politycznych przeciwników ówczesnej władzy, dlatego też przypuszczam, że wzbudziła bardzo duże zainteresowanie widzów i wielu z nich przykuła przed telewizor. W końcu chodzi o oszustwo finansowe na kwotę 800 mln złotych, a to na wyobraźnię naprawdę może działać. A gdy uwaga publiki skupiona jest na jednej bulwersującej sprawie, łatwo jest przepchnąć przez Sejm, na chwilę przed wakacjami inną, tę znacznie dla PiS-u bardziej obciążającą, czyli problematykę SKOK-ów.

Przewodniczący sejmowej komisji finansów, Jacek Sasin, zwołując posiedzenie tejże komisji właśnie na dziś, na godzinę 12, doskonale zdawał sobie sprawę, że media nie będą tej sprawy śledzić z dużą uwagą. Gościem komisji był wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki oraz Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski, którzy mieli przedstawić informację w sprawie sytuacji w systemie SKOK. Pisaliśmy już na łamach naszego portalu, że przy sprawie SKOK-ów, afera Amber Gold to mały pikuś, a rządząca partia bez żadnych hamulców zamiata ją pod dywan, roztaczając ochronny parasol nad twórcami kas.

Posiedzenie zamknięte dla mediów

PiS doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że każde wyciąganie powiązań partii rządzącej z przynoszącym horrendalne straty systemem SKOK-ów jest skrajnie niekorzystne wizerunkowo, zwłaszcza przed lipcowym kongresem, dlatego przewodniczący Sasin próbował zamknąć posiedzenie w sprawie SKOK dla mediów i osób postronnych, tak by maksymalnie utrudnić dostęp obywateli do szokujących informacji o kolejnych upadających SKOK-ach oraz wciąż rosnącej kwocie należności, którymi obciążany jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Na szczęście, wniosek o zamknięcie posiedzenia, po burzliwej dyskusji został wycofany i media uzyskały wstęp na posiedzenie komisji. Już na początku okazało się, że sytuacja w systemie wciąż jest tragiczna, a kolejne kasy znajdują się na skraju upadłości. Kwota strat dla BFG sięgnęła już 5 miliardów złotych – nic dziwnego, że PiS chce tę sprawę przykryć aferą Amber Gold.

Komisja Nadzoru Finansów ogłosiła także, że z dniem 28 czerwca 2017 roku ustanowiła kolejnego zarządcę komisarycznego w SKOK Piast, która jest 21 kasą, w której wprowadzony ma zostać program naprawczy. Niestety, kolejne upadłości kas oznaczają, że problemem nie są zarządy poszczególnych SKOK-ów a system, w którym przez lata tolerowane były praktyki skrajnie nieodpowiedzialne z punktu widzenia gospodarki finansowej instytucji kredytowych, a nadzór ze strony Kasy Krajowej, dowodzonej przez obecnych polityków PiS był iluzoryczny. Lata politycznej osłony ze strony obecnie rządzącego środowiska doprowadziły do sytuacji, w której ratunek staje się niemożliwy.

SKOK-i obwiniają media i opozycję

Poseł Paweł Pudłowski z Nowoczesnej, ujawnił także projekt dezyderatu, który przedstawiciele systemu SKOK-ów złożyli do Komisji Finansów Publicznych, w których komisja miałaby potępić medialne ataki na kasy w poprzedniej kadencji Sejmu, które ich zdaniem miały miejsce z wykorzystaniem mediów oraz aparatu państwa, w tym Komisji Nadzoru Finansowego.

Czy Prawo i Sprawiedliwość zgodzi się powołać komisję śledczą w sprawie tej największej w III RP aferze finansowej? Trudno się tego spodziewać. Sprawie jednak należy się wciąż przyglądać z dużą uwagą.

fot. flickr/KPRM

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie