Polityka i społeczeństwo

PiS zadba także o własne rodziny. Dzięki tej ustawie będzie jeszcze więcej stanowisk dla Misiewiczów

Prawo i Sprawiedliwość przeszło dziś do politycznej ofensywy próbując zarzucić przeciwnikowi atak na rodzinę. Politycy  partii rządzącej nie mogli się nachwalić, jak bardzo stawiają na wsparcie ognisk domowych, którym wszelkie owoce dobrej zmiany zostaną odebrane, jeśli tylko opozycja wygra wybory. Kiedy jednak przed kamerami trwa festiwal łudzenia wyborców, to w tym samym czasie po cichu PiS postanowił zadbać także o własną rodzinę.

Jeszcze nie tak dawno Joachim Brudziński powiedział mediom z zaskakującą szczerością, że “Jakbym chciał doposażyć rodzinę, to nie byłbym parlamentarzystą, tylko trafiłbym do zarządu jakiejś dużej spółki Skarbu Państwa”. Słowa te oddają mentalność partii rządzącej, która podjęła właśnie działania w kierunku zwiększenia liczby intratnych posad, które będzie można obsadzić “swoimi”. Już wkrótce grono gotowych do obsadzenia zasili nowe spółki Skarbu Państwa. Rząd zdecydował bowiem o przekazaniu kolejnych 2 mld zł premierowi na prowadzenie nacjonalizacji firm.

Dzięki temu posunięciu Polska będzie umacniała się na pozycji niekwestionowanego lidera w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o udział państwowej własności w gospodarce, co znajduje odbicie w raportach OECD. Nie bez znaczenie pozostaje fakt, że dziś sektor publiczny wytwarzaja 21% Polskiego PKB, a giełdowy indeks WIG-20 w aż około 70% wynika z notowań państwowych spółek. W 20 największych spółkach na giełdzie większość bowiem stanowią podmioty pod kontrolą Skarbu Państwa. Z takiego stanu rzeczy wynika przede wszystkim ogrom politycznie kontrolowanych posad i zarazem ryzyko gospodarcze powstające z błędnych decyzji motywowanych politycznie lub zwykłej niekompetencji partyjnych nominatów.

Forum Obywatelskiego Rozwoju w swojej analizie ostrzega, że od 2016 roku rząd PiS realizuje pod propagandowym hasłem „repolonizacji” bezprecedensowy w ostatnim trzydziestoleciu proces upolityczniania gospodarki. Do tego dochodzi niemal całkowite wstrzymanie prywatyzacji:

Przyjęta przy stosunkowo ograniczonym zainteresowaniu medialnym 21 lutego 2019 roku nowelizacja ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym ma zapewnić nowe źródło finansowania repolonizacji. Ma powstać Funduszu Inwestycji Kapitałowych, który zasilać będą wpłaty z zysku spółek Skarbu Państwa oraz 30 % dywidend z akcji należących do Skarbu Państwa. Rząd chce przeznaczyć na to kwotę 1,83 mld zł rocznie, którą mogą jednak podbić dotacje celowe z budżetu.

Eksperci FOR ostrzegają, że w roku wyborczym rządzący mogą użyć te środki na działania kampanijne poprzez przeznaczenie ich “na ratowanie albo tworzenie firm w newralgicznych dla rządzącej partii okręgach”.

Poprzez politykę nacjonalizacji PiS powtarza jednak historyczne błędy Polski. Poprzedni ustrój upadł w znacznie mierze właśnie z powodu nieefektywności państwowego zarządu mieniem. Czasy może się zmieniły, ale nie mechanizmy gospodarcze, przez co ciężko oczekiwać, aby te same metody dały nagle zupełnie odmienne rezultaty.

Jednak nie o wzrost gospodarczy w repolonizacji chodzi. Stanowiska dla członków struktur i potężna władza są wystarczającym argumentem. Znacjonalizowane spółki można użyć bowiem na wiele innych sposobów, co pokazały taśmy Jarosława Kaczyńskiego, gdzie to zrepolonizowany Pekao miał dać kredyt na wieżowce Srebrnej, czyli wzbogacić na końcu “partyjną familię”. Tym samym, kiedy rządzący tak hucznie mówią o trosce o polskie rodziny, to tak naprawdę w swoich działaniach dążą przede wszystkim do obrony interesów własnych i swoich politycznych dworów.

Źródło: for.org.pl

Fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie