Gospodarka

PiS okłamywał Polaków miesiącami. Musiał jednak wyjawić Unii prawdę

Zgodnie ze słynnym cytatem Goebbelsa “kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą” na naszych oczach miesiącami budowano nieskazitelny wizerunek dyscypliny finansowej państwa, które pierwszy raz w historii osiągnęło nadwyżkę budżetową i redukuję deficytu na niespotykaną skalę.

Nie tylko urzędnicy potwierdzają taki pogląd, ale serwowane mediom dane gospodarcze na wielu polach wspierały wizję władzy.

Jednak to, co na użytek krajowy wystarcza, jest bezużyteczne w relacjach międzynarodowych. Mateusz Morawiecki musiał bowiem przesłać do Eurostatu aktualne informacje o bieżącej sytuacji budżetu i finansów publicznych.

Z wysłanych danych wyłania się obraz, nie jak mówiono zbilansowanego budżetu, ale zadłużeniowej katastrofy. Wicepremier zaraportował bowiem o 51 mld zł deficytu do końca roku. Jest to szokujący wynik, zważywszy, że rząd podawał, że po sierpniu zanotowano wciąż 4,9 mld zł nadwyżki.

Przyczyna może być tylko jedna. Oskarżana o nadmierne zadłużanie ekipa rządząca zastosowała sprytny manewr. Na pól roku zacisnęła maksymalnie pasa, zatrzymała wszystkie elastyczne wydatki w resortach, zagrała szeregiem sztuczek księgowych pompujących oficjalny wynik uszczelniania VAT i wykorzystała poprawę sytuacji gospodarczej na świecie. Potwierdzały to statystyki gwałtownego spadku procentowego wzrostu wpływów z VAT z każdym kolejnym miesiącem oraz wręcz stagnacja wydatków rządowych. Najwyraźniej tama puściła i w ciągu kilku ostatnich miesięcy roku rządzący nadrobią finansową wstrzemięźliwość z nawiązką.

Tak upada misternie budowanie kłamstwo partii rządzącej

Co szczególnie uderzające w przesłanych statystykach to deficyt budżetu państwa. 51 mld dotyczy bowiem całego sektora finansów publicznych, czyli z włączeniem instytucji państwowych o pozabudżetowym finansowaniu, np ZUS oraz samorządów.

W 2017 roku deficyt samego budżetu centralnego wyniesie bowiem historyczny rekord. Dziura budżetowa sięgnie 88,46 mld zł, czyli więcej niż deficyty z lat 2014 i 2015 razem wzięte (oba po 39 mld zł). Jak to zatem możliwe, że z nadwyżki budżetu spadamy do 90 mld długu w ciągu paru miesięcy?

W pierwotnym rysie ustawa budżetowa zakłada 384,8 mld zł wydatków centralnych z czego 59,3 to był planowany deficyt.

W ciągu pierwszych 6 miesięcy tego roku wydano z budżetu 170 mld zł, czyli 44% planu. W tym samym czasie wpływy osiągnęły 54,3% założonych na cały rok. Przekroczenie ram ustawy budżetowej przy wzroście wpływów podatkowych oznacza olbrzymią skalę zadłużenia.

Czy możliwe jest, że Morawiecki zaplanował na grudzień kolejną akcję wielkiego zwrotu podatku VAT za rok 2018, aby potem przez większość przyszłego roku znowu chwalić się nadwyżką?

Bardzo niepokoi manipulacja, jaką stosuje władza. 51 mld zł z 90 mld dziury budżetowej osiągnięto poprzez wykazanie niespotykanej nadwyżki w sektorze ubezpieczeń społecznych, czyli mówiąc inaczej – w ZUS. 38 mld na plusie w dziurawym systemie emerytalnym to niewiarygodne osiągnięcie. Oznacza ono jednak nie trumf zarządzania, ale skok na kasę z OFE, którego pierwszą porcję rząd najwyraźniej planuje skonsumować jeszcze w tym roku.

Manipulacje wokół deficytu finansów publicznych są przykładem upadku standardów przejrzystości życia publicznego. Instytucje państwowe są zobligowane do informowania w sposób przejrzysty i zgodny z prawdą o swoich działaniach. Tymczasem rząd prowadzi politykę wprowadzania chaosu informacyjnego, gdzie obywatele nie mogą dłużej się połapać w realnej sytuacji budżetu. Jest to ingerencja w proces demokratyczny, ponieważ wyborcy mają za zadanie ocenić działania władzy, a ta ostania próbuje im nieetycznymi i półlegalnymi sposobami ten osąd utrudnić.

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Piotr Lipiński

Absolwent Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W wolnym czasie działacz pozarządowy. Interesuje się polityką i ekonomią.

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie