Polityka i społeczeństwo

Partyjni koledzy pogrążą Mateusza Morawieckiego? Głośna afera okazuje się mieć drugie dno

Dwa dni temu, agenci z wrocławskiej delegatury CBA zatrzymali 6 osób w związku z prywatyzacją chemicznego giganta CIECH S.A. O zatrzymaniu sześciu osób w śledztwie dotyczącym prywatyzacji CIECH-u oficjalnie poinformowało już CBA. Biuro wymienia wiceministra skarbu w latach 2012-2014 (a zarazem byłego szefa Giełdy Papierów Wartościowych), ówczesnego radcę ministra, dyrektora i głównego specjalistę w Ministerstwie Skarbu oraz dwóch ekspertów firmy finansowej, która sporządzała wycenę prywatyzowanej spółki. Śledczy będą chcieli postawić Pawłowi T. zarzuty przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Miał on doprowadzić do zaniżenia wartości koncernu przed sprzedażą. Straty Skarbu Państwa miały wynieść od 20 do 120 mln zł.

Politycy PiS nie mają wątpliwości, że ta sprawa może mieć bardzo duży wydźwięk polityczny i pokazać ma układ na szczytach władzy poprzedników. Zbigniew Ziobro tak wczoraj komentował tę sprawę w “Gościu Wiadomości” TVP:

Ten kontekst, jak to się działo, ujawnione nagrania dodaje pikanterii tej sprawie i pokazuje, że, delikatnie mówiąc, nie było to standardowe i profesjonalne działanie państwa. Tego rodzaju interesy załatwiało się przy drogim winie. Były wypowiedzi, słowa, które były bulwersujące. Władza nie myśli o interesie obywateli, nie trzyma się tych haseł, które pięknie wygłasza przy okazji różnych publicznych wystąpień, tylko postępuje i kieruje się w myśl interesów bardzo bogatego człowieka, wobec którego jest bardzo spolegliwa. [Sprzedaż Ciechu] była w interesie ówczesnego oligarchy, nieżyjącego pana Jana Kulczyka. To nie ulega wątpliwości. Tu nie było interesu państwa. W mojej ocenie ta sprzedaż była sprzeczna z interesem państwa, ona nie uwzględniała interesu państwa w żadnym zakresie, również tym finansowym. Boję się, że ta sprawa wypłynęła, ale w Polsce było wiele innych wielkich prywatyzacji. Możemy, niestety, podejrzewać, z bardzo dużym prawdopodobieństwem, że one odbywały się w równie skandalicznej atmosferze i okolicznościach, że też sprzedawano za bezcen wiele polskich firm”.

Z kolei europoseł PiS Zdzisław Krasnodębski, również w TVP 1 przekonywał, że sprawa interesów Jana Kulczyka powinna zostać dogłębnie wyjaśniona, niezależnie od przynależności partyjnej. Pojawia się wobec tego pytanie, czy w PiS mają już wiedzę, że sprawa może uderzyć także w ludzi obecnego obozu rządzącego?

Zaskakujący scenariusz przedstawił główny ekonomista Platformy Obywatelskiej, który zwrócił uwagę na udział w prywatyzacji CIECH S.A. banku BZ WBK, którego ówczesnym prezesem był nie kto inny, ale obecny premier Mateusz Morawiecki.

Może się zatem okazać, że Ziobro uderzając w interesy znienawidzonego w środowisku prawicy Kulczyka, przy okazji zyskuje też pewnego rodzaju haka na premiera Morawieckiego. To zwiększy tylko jego poczucie bezkarności w dalszym przejmowaniu wymiaru sprawiedliwości i używaniu go także do swoich potrzeb.

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie