Po godzinach

O Przyłębskiej pamiętano, a o Rydzyku zapomniano. Internauci stworzyli specjalną nagrodę dla Ojca Dyrektora

Kolejny strumień pieniędzy dla Rydzyka. Licznik dotacji przebija tę horrendalną kwotę
fot. flickr/P.Drabik

To był zdecydowanie dobry rok dla Julii Przyłębskiej. Pod auspicjami dobrej zmiany Przyłębska została prezesem Trybunału Konsytucyjnego, zastępując na tym stanowisku znienawidzonego przez obóz władzy prof. Andrzeja Rzeplińskiego, któremu kadencja skończyła się w grudniu 2016 rok. W ten sposób Prawo i Sprawiedliwość zakończyło walkę na jednym z najbardziej kluczowych dla siebie frontów, frontów walki o przepychanie mocno wątpliwych lub wręcz skrajnie niekonstytucyjnych ustaw przez Trybunał, pacyfikując przy tym niePiSowskich sędziów. Jednocześnie TK pod wodzą Przyłębskiej zajął się podgryzaniem pozycji Sądu Najwyższego, a w szczególności badaniem, czy pierwsza prezes SN prof. Małgorzata Gersdorf została w prawidłowy sposób powołana na swoje stanowisko. Plany zakładały obalenie Sądu Najwyższego w wakacje, jednakże prezydenckie weta na chwilę odłożyły realizację tej koncepcji w czasie.

W nagrodę za to wszystko Julię Przyłębską spotkał nie lada zaszczyt. Mianowicie w tym tygodniu prezes TK otrzymała tytuł “Człowieka Wolności”, przyznawany dorocznie przez portal braci Karnowski “Sieci”, osobie, która swoją pracą, podejmowanymi działaniami, postawą, twórczością lub działalnością publiczną przysłużyła się obronie wolności – zarówno wolności słowa, jak i wolności obywatelskich. Trzeba przyznać, że brzmi to jak ponury żart.

Taki obrót sprawy nie pozostał nie zauważony przez opinię publiczną. Część komentatorów skupiła się na złożeniu gratulacji, część postanowiła sprawę wyśmiać. W całym tym zamieszaniu okazało się jednak, że głównym poszkodowanym wręczenia nagrody dla Julii Przyłębskiej okazał się być Tadeusz Rydzyk, który musiał obejść się smakiem. 

https://twitter.com/kahedo79/status/945644480232902658

Co prawda nic nie wskazuje na to, że  toruński redemptorysta był do powyższej nagrody w ogóle nominowany, ale nie może być przecież tak, że mąż opatrznościowy dobrej zmiany został tak po prostu pominięty przez prawicowych publicystów przy rozdzielaniu honorów.

Dlatego też powstała propozycja by Rydzykowi przyznać zdecydowanie bardziej odpowiedni dla niego tytuł – człowieka skromności 2017. W końcu ojciec dyrektor mógł wyszarpać miliardy, a skromnie zadowolił się dziesiątkami milionów złotych. Do się dopiero nazywa gest…

fot. flickr/P.Drabik

 POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie